Anielska oprawa w cieniu płonącego fana
W telewizji były już płonące trybuny, szaliki czy koszulki, a dzięki materiałowi naszej redakcji cały świat „zachwyca się” płonącym kibicem. Tuż po pierwszym gwizdku sędziego meczu Śląska z Zagłębiem kibice z Lubina odpalili race. Jeden z fanów Miedziowych, trzymając w ręku racę, postanowił wejść na płot i trochę sobie pomachać. Podrażniony takim zachowaniem ochroniarz firmy Impel wykazał się jeszcze większą inteligencją, traktując delikwenta łatwopalnym gazem. Efektem takiego działania była kula ognia, w której środku znalazł się tajemniczy nieznajomy. Temat podchwyciły media na całym świecie – nasz filmik na youtube ma już ponad 1,5 miliona wyświetleń! Zobaczyli go mieszkańcy niemal wszystkich krajów na świecie – od USA i Meksyk po Wyspy Cooka i Gwineę Równikową. O sprawie możemy przeczytać we wszystkich największych polskich mediach, w tym TVN24, Polsat, Przegląd Sportowy, Onet, Wirtualna Polska, Interia, Gazeta Wrocławska, Gazeta Wyborcza. Temat został nagłośniony na całym świecie, sceny z wrocławskiego stadionu pokazują media m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Niemczech, Norwegii, Czechach, Panamie, Szwajcarii czy Argentynie.
Dla naszej redakcji to absolutny rekord. Z jednej strony taka liczba wyświetleń to powód do zadowolenia. Z drugiej – dlaczego większość z tych redakcji nie wspomniała ani słowem o wyjątkowej oprawie kibiców Śląska? Czy sprawa "płonącego" kibica zasługuje na tak wielki rozgłos? Poniżej przypominamy i promujemy to, co promowane być powinno.
-> GALERIA z tego meczu
