Arkadiusz Bator - sylwetka trenera rezerw
fot.: Paweł Lipnicki
17 marca nowym trenerem rezerw został Arkadiusz Bator. 39-letni szkoleniowiec pojawił się w Śląsku po raz trzeci. Wkrótce miną trzy tygodnie jego pracy. Początek nie nastraja optymizmem - w trzech meczach Śląsk II nie zdobył żadnego punktu. Zacznijmy jednak od przedstawienia sylwetki trenera. Oto piłkarskie CV Arkadiusza Batora.
Arkadiusz Bator w piłkę grał na poziomie regionalnym. Sporo lat spędził w KP Brzeg Dolny, ze Ślęzą Wrocław awansował do wyższej klasy rozgrywkowej.
Pracę jako trener rozpoczął w znanej na początku tego stulecia szkółce piłkarskiej Top Talent Wrocław. Prowadził rocznik 2000. Chłopcy od początku spisywali się bardzo dobrze, grając często przeciwko drużynom nawet dwa lata starszymi, co w tym wieku stanowi przepaść. Z tej ekipy do treningów z pierwszym zespołem Śląska trafili Bartosz Boruń i Olivier Wypart (rok młodszy), a Aleksander Paluszek grał w ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze. W III lidze zagrali m.in. Patryk Ostrowski, Piotr Kotyla czy Piotr Zabielski.
W 2012 Top Talent został wchłonięty przez Śląsk Wrocław i tak rozpoczęła się pierwsza przygoda trenera Batora w klubie z Oporowskiej. Początkowo nadal z rocznikiem 2000 w Dolnośląskiej Lidze Młodzików (przez dwa lata). W sezonie 2014/15, w wyniku reformy CLJ, powstały dwie grupy (do tej pory funkcjonowały cztery). Trenerem Śląska został właśnie Bator.
Drużyna przeżywała istną huśtawkę nastrojów. Sezon rozpoczęła od czterech kolejnych zwycięstw i przewodnictwa w tabeli. Marzenia o medalach szybko zostały zweryfikowane po bolesnej serii siedmiu porażek z rzędu. Potem Śląsk grał w kratkę i do ostatniej kolejki walczył o utrzymanie, choć miał duże wsparcie nawet z szerokiej kadry pierwszej drużyny (w drugiej części rundy wiosennej regularnie grywali Mariusz Idzik, Maciej Palaszewski, Jakub Wrąbel, Kamil Dankowski, Michał Bartkowiak, a w kilku meczach zagrał też Karol Angielski). W kadrze byli też zawodnicy, którzy później zaliczyli debiuty w ekstraklasie: Daniel Łuczak i Krystian Miś.
Po sezonie w karierze Batora nastąpiło kolejne wyzwanie: III-ligowe rezerwy, występujące wówczas w grupie dolnośląsko-lubuskiej. Po niezłym sezonie Śląsk uplasował się na szóstym miejscu, zdobył także Puchar Polski okręgu wrocławskiego. W kolejnym sezonie, w wyniku reformy, Śląsk rywalizował dodatkowo z drużynami z okręgów śląskiego i opolskiego i niestety spadł. Trener Bator odszedł ze Śląska przed rundą wiosenną, a zespół przejął Dariusz Sztylka.
Rozbrat z klubem nie trwał długo, bo niemal rok później Bator został szefem nowo utworzonego działu skautingu Akademii Piłkarskiej Śląska. Praca jako trener jednak dalej go pociągała i latem 2019 został szkoleniowcem Polonii Nysa, z którą awansował do III ligi. Zimą 2021 przeszedł do Stali Brzeg, a na początku bieżącego sezonu przejął rezerwy Miedzi Legnica.
Zatrudnienie trenera Batora jest kontynuacją wizji prowadzenia rezerw w Śląsku. Od lat prowadzą ją ludzie specjalizujący się w pracy z młodzieżą, pochodzący z regionu. Bator takim trenerem na pewno jest. Życzymy trenerowi wielu sukcesów i jak najwięcej zawodników wprowadzonych do ekstraklasowego Śląska.
Jak ocenić Batora po trzech meczach? Zerowy dorobek punktowy nie nastraja optymizmem. Gra również, zespół można pochwalić jedynie za część meczu z Chojniczanką. Miejmy nadzieje, że nie będzie powtórki wspomnianej powyżej serii z CLJ.
Co ciekawe, w obecnej drużynie rezerw jest czterech zawodników, którzy grali wcześniej u trenera Batora. I jak na razie to przede wszystkim oni wpisywali się w protokoły meczowe.
Najbardziej związanym z trenerem Batorem jest Boruń. Ich drogi skrzyżowały się od samego początku piłkarskiej przygody – Borunia jako zawodnika, a Batora jako trenera. Na początku w Top Talent, potem w Śląsku. W tegorocznym debiucie trenera Batora w Grodzisku Mazowieckim jedyną bramkę dla Śląska strzelił właśnie Boruń. Niestety, była to honorowa braka zmniejszająca w doliczonym czasie rozmiary porażki.
Czołowym strzelcem w juniorach i w pierwszym epizodzie z rezerwami był Mariusz Idzik. W meczu w Kaliszu popularny „Mario” wybiegł na boisko w pierwszym składzie i strzelił ładną bramkę. Niestety Śląsk ten mecz też przegrał.
Sebastian Bergier był przez Batora wprowadzany do CLJ i rezerw (bez debiutu ligowego). W tegorocznym meczu z Chojniczanką strzelił bramkę z karnego. Nie dała ona jednak punktów rezerwom.
Na koniec Olivier Wypart. On od dziecka wchodził w piłkarski świat razem z obecnym trenerem rezerw, jako zawodnik rok młodszy od reszty ekipy. W tym roku jednak wyróżnił się w protokole in minus. W meczu w Kaliszu sprokurował rzut karny i otrzymał czerwoną kartkę.