''Awans przegraliśmy w styczniu'' - R. Tarasiewicz

Prezentujemy zapis pomeczowych wypowiedzi trenerów obu drużyn Ryszarda Tarasiewicza oraz Janusza Jojko z konferencji prasowej, krótką rozmowę przeprowadziliśmy także ze strzelcem jeden z bramek – Arturem Bugajem, dla którego jest to pierwszy gol w barwach Śląska w meczach ligowych.

Zdobył Pan bramkę na zakończenie swojej przygody ze Śląskiem?

Artur Bugaj (Śląsk): - Nie wiem. Przed chwilą poznaliśmy wynik meczu w Sosnowcu i to nam trochę odbiera radość ze zwycięstwa.


 

Jak oceni Pan pobyt w tym klubie?

- Jest to kolejne doświadczenie w mojej karierze. Zdaję sobie sprawę, że były wobec mnie większe oczekiwania i mojej skuteczności. Jednak zawsze można znaleźć jakieś pozytywy. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale dotychczas w żadnym klubie nie miałem tak dużo zadań destrukcyjnych przy stałych fragmentach gry. W wielu meczach przebywałem na murawie tylko 45-60 minut, podczas których nie tworzyliśmy wielu sytuacji strzeleckich, ale tak czasami bywa.



Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - Chciałbym podziękować bardzo, bardzo, bardzo, moim zawodnikom za cały sezon. Życzę każdemu trenerowi, żeby miał możliwość pracy z taką grupą ludzi. Myślę, że ten sezon był bardzo dobry. Awans bezpośredni, a potem także poprzez baraże, przegraliśmy nie w meczu z Finishparkietem, do którego ciągle wszyscy powracają, ale w spotkaniach z Heko i Radomiakiem. Tyle samo sytuacji bramkowych co dzisiaj, mieliśmy w tamtych pojedynkach. Zabrakło umiejętności, bo nie wystarczy stworzyć sobie sytuacje strzeleckie, trzeba je także umieć wykorzystać. Wbrew pozorom to nie jest taką prostą sprawą trafić w ten prostokąt. Bazowaliśmy na dobrej organizacji gry, waleczności i zaangażowaniu. Inne drużyny miały w swych szeregach piłkarzy jak Sypniewski, Grzelak, czy Berenszatjn, którzy nie potrzebują wielu sytuacji, by strzelić gola. Na pewno czujemy niedosyt. Chłopcy z pewnością są podłamani. Uważam, że awans przegraliśmy w styczniu. Przed nowym sezonem wzmocnienia są nieuniknione. Nie jestem pazerny, nie powiem, że chcę 4-5 piłkarzy, niech przyjdzie choćby dwóch. Widać poprawę w grze, stwarzaliśmy dużo więcej sytuacji strzeleckich wiosną niż jesienią. W spotkaniach z Heko i Radomiakiem mieliśmy po 5-6 okazji, a nie wygraliśmy, gdy w meczach jesiennych choćby z Widzewem były 3 dobre okazje i padły 2 gole.


Janusz Jojko (trener KSZO): - Gratuluję Śląskowi zwycięstwa. Było dzisiaj dużo walki, zarówno z jednej, jak i drugiej strony. My już nie walczyliśmy ani o awans, ani uniknięcie spadku. Śląsk grał o baraże i był bardzo zmobilizowany. Było to niezłe widowisko, było dużo sytuacji podbramkowych. Nie ujmując nic Śląskowi , ale straciliśmy bramki po błędach defensywy. Rywale stworzyli więcej sytuacji bramkowych i wygrali, ale my także mieliśmy okazje strzeleckie. Mamy problemy z napastnikami. Dobrze, że ten sezon już się skończył. Miejmy nadzieję, że w przyszłym będziemy walczyć o wyższe cele.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.