Awantura w szatni Śląska
Po meczu Śląska z Zawiszą doszło do bójki w szatni wrocławian. Porażka z beniaminkiem doprowadziła do nerwowej atmosfery. Najbardziej wściekły był Rafał Gikiewicz, który obwiniał i wulgarnie wyzywał innych piłkarzy za słabą grę. Próba załagodzenia sytuacji przez masażystę Jarosława Szandrocho tylko podkręciła atmosferę. Emocji nie opanował Przemysław Kaźmierczak, który uderzył Gikiewicz w twarz. Na szczęście pozostałym zawodnikom udało się po chwili opanować pomocnika WKS-u. Ani Przemysław Kaźmierczak ani Gikiewicz nie chcą komentować tej sprawy argumentując, że takie sytuacje to sprawa wewnętrzna zespołu. - Teraz w Śląsku jest tymczasowy prezes, więc czekam na nowego szefa, który ma zostać nominowany w połowie listopada. O pewnych rzeczach będę chciał porozmawiać z nowym prezesem - dodaje bramkarz Śląska.
źródło: wroclaw.sport.pl
