AZS AWF Biała Podlaska - Śląsk Wrocław 23:29 (11:16)
Śląsk nadal nie może zagrać w pełnym składzie. W meczu z AZS wystąpił już Krzysztof Lijewski, ale zabrakło Tomasza Rosińskiego. Młody rozgrywający Śląska na treningu zderzył się z kolegą z zespołu i trener Marek Karpiński dał mu odpocząć.
Mimo to wrocławianie bez większego wysiłku ograli rywali. Po kwadransie był jeszcze remis (7:7), ale od tego momentu zaczęła się zarysowywać coraz większa przewaga Śląska. Pierwsza część spotkania zakończyła się trzema golami dla wrocławian. Po przerwie przewaga bramkowa podopiecznych Marka Karpińskiego rosła, ale tylko do czasu. Kiedy wydawało się, że nic już ciekawego się nie wydarzy, Śląsk wyraźnie się rozprężył i gospodarze zmniejszyli straty do trzech goli (22:25). Końcówka spotkania należała jednak do gości, którzy zdobywając cztery gole, przypieczętowali zwycięstwo.
AZS: Ner, Kubiszewski – Łuczyk 2, Chmielewski 8, Mazur 2, Różański 7, Kandora 1, Krysiak 2, Panfil 1, Wolf, Niećko, Szupiluk.
Śląsk: Banisz, Makówka – Lewicki, Gliński 1, Lijewski 4, Mokrzki, Wardziński 6, Gudz 5, Garbacz 1, Salami 5, Dmytruszyński 7
Kary: AZS – 4 min (Łuczyk i Panfil po 2), Śląsk – 10 min (Wardziński i Gudz po 4, Dmytruszyński 2 min)
Sędziowali: Włodzimierz Bujnowicz (Konstantynów) i Jacek Jarosz (Łódź)
Widzów: 450
źródło: gazeta.pl
