Balda o zachowaniu kibiców Ruchu: Agresywni, wulgarni i pijani
fot.: Paweł Kot
W 13. kolejce ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował 2:2 z Ruchem Chorzów. Kilkanaście godzin po końcowym gwizdku do całej otoczki, nie tylko sportowej odniósł się dyrektor sportowy WKS-u David Balda, który w mediach społecznościowych ocenił zachowanie niektórych kibiców miejscowej drużyny.
Wrocławianie dzięki zdobytemu punktowi wrócili na fotel lidera. Podopieczni Jacka Magiery dwukrotnie wyszli na prowadzenie po trafieniach Bejgera i Nahuela, ale Ruch zdołał doprowadzić do remisu po golach Daniela Szczepana z rzutu karnego. Po końcowym gwizdku, oprócz samego wyniku i gry, dużo czasu poświęcono arbitrowi sobotniego spotkania, Pawłowi Raczkowskiemu, który podyktował dwie jedenastki dla gospodarzy po przewinieniach Janasika oraz Leszczyńskiego. Zdaniem trenera i kibiców Śląska, decyzje te były mocno kontrowersyjne.
- Albo był to chaotycznie prowadzony mecz, albo sędzia dobrze bawił się na boisku i tak do tego trzeba podejść. Było wiele kontrowersyjnych sytuacji, gdzie, to co działo się na ławce i na boisku wynikało z tego, że po prostu ktoś nie zapanował na tym, co się działo na murawie
- powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Jacek Magiera.
Do sytuacji boiskowej odniósł się również dyrektor sportowy Wojskowych, David Balda.
- Nie chcę zwalać winy "tylko i wyłącznie" na sędziego. Tak, jego występ był słaby, to były raczej faule koszykarskie niż piłkarskie, popełnił wiele błędów, ale zrobiliśmy je także my, powinniśmy strzelić bramkę na 3:1 lub 3:2. Nasz zespół jest wystarczająco silny, aby radzić sobie z takimi sytuacjami w przyszłości. Wierzę w każdego piłkarza, który gra dla naszego klubu
BALDA OSTRO O ZACHOWANIU "KIBICÓW" RUCHU
Czeski dyrektor dużo uwagi w swoim wpisie poświęcił również tematowi kibiców. Przez prace adaptacyjne na Stadionie Śląskim w Chorzowie, Ruch zamknął sektor gości i nie przyjął zorganizowanej grupy kibiców Śląska, a koniec robót przewidziano na koniec 2023 roku. Pomimo tego, na legendarnym "Kotle Czarownic" zasiedli kibice Klubu Kibiców Niepełnosprawnych.
- To, że Ruch Chorzów nie był w stanie zapewnić sektora dla naszych kibiców i usprawiedliwiał się problemem technicznym, wydaje mi się żałosne i żenujące. To wydaje mi się ogromnym brakiem szacunku wobec naszego klubu i naszych kibiców. Jednak z przyjemnością was przyjmiemy na naszym stadionie i pokażemy, jak to się robi porządnie
- kontynuuje Balda.
Oberwało się też niektórym miejscowym kibicom, których zachowanie było dalekie od pożądanego. Dyrektor Śląska zwrócił uwagę na ich nieodpowiednie zachowanie, które widać między innymi w momencie zejścia do szatni Petera Pokornego.
- Kibicom, którzy na stadionie mówili nam, że jesteśmy ''k...y z Wrocławia'', mówię tylko jedno, spójrzcie na tabelkę, a jeśli cieszycie się remisem po takich rzutach karnych, to mi was żal. Agresywni, wulgarni, pijani kibice o niskim poziomie inteligencji. Wy nie jesteście kibicami, ale źródłem wstydu...
Na Śląsku już Śmigus-dyngus?#RCHŚLĄ pic.twitter.com/X8GYYikeGi
— Bart Slaby (@SlabyBart) October 28, 2023
Jednakże jak w każdych podobnych przypadkach na innych stadionach, nie warto generalizować i utożsamiać wszystkich fanów z grupą tych najbardziej agresywnych. Pisze o tym również David Balda:
- Prawdziwym kibicom, którzy wspierali klub, czyli kibicom Ruchu Chorzów, należy się szacunek, ponieważ prowadzili doping doskonale. Brawo
Za tydzień wrocławianie zmierzą się u siebie z ŁKS-em Łódź. Początek meczu w niedzielę 5 listopada o godzinie 12:30. Do tej pory sprzedano już 8000 wejściówek.
CAŁA WYPOWIEDŹ DYREKTORA DAVIDA BALDY:
KS Ruch Chorzów - WKS Śląsk Wrocław 2:2
— David Balda (@directorbalda) October 29, 2023
Ten mecz był bardzo emocjonalny i musiałem się wyspać, żeby móc o nim mówić spokojnie i bez emocji...
Jestem dumny z naszego klubu, naszych piłkarzy i naszych kibiców (którzy niestety nie mogli być z nami na stadionie, ale do tego… pic.twitter.com/NULLnfDdFS
