Banasik: Patrzyłem dziesięć razy i nie widziałem zagrania ręką

Banasik: Patrzyłem dziesięć razy i nie widziałem zagrania ręką

fot.: radomiak.pl

Przedstawiamy zapis wypowiedzi trenera Radomiaka Radom z konferencji prasowej po zremisowanym 0:0 meczu ze Śląskiem Wrocław



 

Przyjechaliśmy do Wrocławia by zagrać lepiej na wyjeździe niż w dwóch poprzednich meczach, które nam totalnie nie wyszły. Wiedzieliśmy, że zespół gospodarzy ma swoje problemy, że doszło do zmiany trenera i ten nowe bodźce sprawią, że będzie  w tym meczu dużo walki. Pierwsze 20 minut było ciekawe w naszym wykonaniu, kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania, ale końcówka pierwszej połowy była już nerwowa. Na szczęście Śląsk nie wykorzystał karnego. Druga połowa przyniosła nam wiele sytuacji po stałych fragmentach. Wydaje mi się, że nasze zmiany były dobre, gdyż im dalej w mecz, tym więcej sytuacji stwarzaliśmy. Bramka dla nas wisiała w powietrzu, natomiast muszę się odnieść do sytuacji z ostatniej minuty meczu. Jestem po obejrzeniu powtórek dziesięć razy i chciałbym się zapytać arbitra, dlaczego nie podszedł do VAR-u? To nie była jednoznaczna sytuacja. Wiemy, że jeśli sędzia jest pewien to nie podchodzi do VAR-u, natomiast jeśli nie jest pewien to ma obowiązek podejść do VAR-u. Ja patrzyłem dziesięć razy i nie widziałem tam zagrania ręką. Wydaje mi się, że bramka powinna zostać uznana. Ostatnio nie mamy szczęścia do sędziów, czy to „miękka” czerwona kartka w Szczecinie, czy też nieuznana bramka. Gospodarzom gratuluje przynajmniej jednego punktu, wiem, że jesteście w trudnej sytuacji, ale myślę, że tak znakomity klub utrzyma się w tej lidze. Trenerowi trzeba jeszcze dać trochę czasu, żeby to lepiej poukładał.

Zamierza pan złożyć protest w sprawie pracy sędziów?

Nie, my nie mamy na to wpływu. Ja po prostu chciałbym lepszych decyzji, bo wychodzi na to, że jeden sędzia by gwizdnął, jeden nie gwizdnął. To musi być ujednolicone. Mamy wrażenie, że w tym roku sędziowanie jest dla nas mało przychylne.

Czy trener Tworek czymś zaskoczył?

Spodziewaliśmy się trudniejszego początku, bo ile znam trenera Tworka, to myślałem, że wyjdziecie wysokim pressingiem, tymczasem początek należał do na. Ale tak jak powiedziałem, trenerowi należy dać czas i będą efekty

Czy zmiana Leandro w przerwie była wymuszona?

Dostał w oko i nie było sensu ryzykować poważniejszego urazu. Chcieliśmy też wpuścić Radeckiego, bo to piłkarz który już tutaj grał i był częścią Śląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.