Barbórka po wrocławsku (ZAPOWIEDŹ)

Barbórka po wrocławsku (ZAPOWIEDŹ)

fot.:

W wigilię Dnia Górnika do Zabrza przyjedzie Śląsk Wrocław. Podopiecznych trenera Jacka Magiery czeka niełatwe zadanie - tak jak Grinch próbował ze wszystkich sił zniszczyć święta, tak zawodnicy WKS-u będą mieli za zadanie zepsuć humory swoim rywalom w przeddzień Barbórki. 



 

Wrocławianie mają za sobą zacięty bój ze Stalą Mielec, w którym to grając w dziesięciu byli w stanie przeciwstawić się przeciwnikowi i zwyciężyć 2:1. Mecz ten jednak na naszej stronie omówiony został na wszelkie możliwe sposoby, dlatego niejako puentując ten rozdział obecnego sezonu, najistotniejsze w tym spotkaniu było odniesienie zwycięstwa, co Śląskowi się udało. Najbliższy rywal WKS-u po nie najlepszym początku bieżącej kampanii zdaje się łapać wiatr w żagle - Górnik w ostatnich 5 starciach zwyciężając aż 3 razy. W minionej kolejce zabrzanie pokonali wprawdzie drużynę z absolutnego dołu tabeli, lecz jak dobrze wiemy, nie każdemu z Łęczną udaje się wygrać. 

BIJ MISTRZA

Kluczową postacią w zespole gospodarzy po ostatniej przerwie na kadrę stał się Lukas Podolski. Były mistrz świata zgodnie z zapowiedziami zaczął łapać formę i w końcu pokazuje, że jego przygoda w topowych europejskich klubach, a także 130 występów w reprezentacji Niemiec, nie wzięły się znikąd. Dla znacznej części zawodników Śląska zmierzenie się z tej klasy piłkarzem z pewnością będzie niezapomnianym wydarzeniem, lecz wcale nie oznacza to, że wrocławianie są skazani na porażkę. Wręcz przeciwnie, Podolski w swojej wieloletniej karierze musiał już niegdyś uznać wyższość jednego z zawodników Śląska. O kim mowa? Oczywiście o Waldemarze Kiepskim Sebastianie Mili. Spotkania reprezentacji Polski z Niemcami, w którym to sympatyczny pomocnik zdobył zwycięskiego gola na 2:0 nie trzeba przypominać żadnemu szanującemu się kibicowi, dlatego poniżej zostawiamy jedynie to historyczne trafienie, po którym nasz cały naród oszalał z radości.  

POWRÓT SNAJPERA

W porównaniu do meczu ze Stalą w kadrze Śląska dojdzie do jednej poważnej zmiany. Na boisko ponownie będzie mógł wybiec hiszpański golleador - Erik Exposito. Od momentu pojawienia się w klubie trenera Magiery napastnik z Półwyspu Iberyjskiego zanotował niezwykły progres, stając się tym samym prawdziwym liderem ofensywy wrocławian. Dla Exposito mecz z Górnikiem będzie ważny pod dwoma względami - Hiszpan będzie chciał pokazać, że krótka przerwa spowodowana przekroczeniem liczby dopuszczalnych żółtych kartek nie wpłynęła w żaden sposób na jego formę. Jeśli pierwszy powód nie jest do końca przekonujący, to warto dodać, że Exposito w 4 poprzednich spotkaniach z Górnikiem nie zdołał trafić do siatki ani razu, więc ma coś temu rywalowi do udowodnienia. 

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

DOBRZE ZAKOŃCZYĆ ROK

Mecz w Zabrzu będzie dla wrocławian pierwszym z trzech grudniowych starć, które kończą rundę jesienną. Wszyscy znamy aktualną sytuację Śląska, więc nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, jak ważne będzie przywiezienie trzech punktów z Zabrza. Trener Magiera regularnie przypomina o tym, że chciałby z WKS-em grać w europejskich pucharach, lecz po ostatnim dołku formy, ten cel nieco się oddalił. Jeśli mecz ze Stalą miał być przełamaniem złej passy, to w starciu z Górnikiem trzeba to udowodnić.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław, 3 grudnia, piątek, godz. 20:30

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.