Będą wzmocnienia?

Aby odciążyć budżet klubu postanowiono podczas przerwy letniej znacznie zmniejszyć ilość zawodników, którzy są związani kontraktami ze Śląskiem. Trenerzy postanowili, że część piłkarzy zostanie sprzedana lub wypożyczona, a z częścią rozwiązane zostaną kontrakty. Z ponad 50 futbolistów w kadrze pierwszego zespołu pozostało 20, a w rezerwy miało tworzyć 15 graczy (na razie liczba ta jest większa). Do Gawina Królewska Wola powędrowali
Kamil Biliński (wypożyczenie),
Marcin Wiśniewski i
Patryk Lipiński (dotychczas tylko wypożyczony), miał tam także grać
Kamil Witkowski, w rewanżu nieoczekiwanie Śląskowi zaproponowano
Grzegorza Kuświka. Wicekról strzelców III ligi gr. 3 poprzedniego sezonu (13 goli) został zawieszony przez klub z powodu treningów bez zgody z GKS-em Bełchatów. Dwudziestoletni zawodnik (181 cm, 75 kg) tego lata był bliski przejścia do Zagłębia Lubin, ale zdecydował się na grę w Bełchatowie, nie doszło jednak do porozumienia z Gawinem w sprawie jego transferu. Wrocławianie nadal poszukują piłkarzy na pozycję środkowego pomocnika i napastnika. Na razie z powodu niechęci do gry w Miedzi zawodników rezerw ucichła sprawa przejścia na Oporowską
Wojciecha Górskiego. W czwartek na treningu WKS-u nie pojawił się też Brazylijczyk
“Filipe”.
- Sprawa jego nie jest priorytetem, bardziej potrzebni są zawodnicy ofensywni - stwierdził trener
Ryszard Tarasiewicz.
- Na pewno by się nam przydał, ale wszystko zależy teraz od rozmów prezesów - wyjaśnia
Waldemar Tęsiorowski. Wrocławianie sondowali, czy nie byłoby szansy na sprowadzenie występującego w Lechu Poznań Bułgara
Iliana Micanskiego, który w pierwszych trzech meczach w tym sezonie grał tylko przez 55 minut.
- Rozmawiałem z Markiem Pogorzelczykiem, dyrektorem ds. sportowych, i sprawa jest otwarta - informuje Tarasiewicz. Wrocławianie zainteresowani napastnikiem byli już zimą, jednak zawodnik nie był zainteresowany grą w Śląsku.