''Będziemy mieli wesołe Święta'' - J. Żurek

Prezentujemy wypowiedzi trenerów obu drużyn po meczu Śląska z Ruchem.


Marek Wleciałowski (trener Ruchu): Przede wszystkim przepraszam za spóźnienie na konferencje prasową, ale czasem warto być w miejscu, gdzie się powinno być, tam gdzie jest najważniejsza rola trenera, czyli przy drużynie. Uważam, że mój zespół rozegrał dobre spotkanie i włożył w nie ogromny wysiłek. Tym większe gratulacje dla trenera zespołu Śląska za zwycięstwo, ponieważ przy dobrej dyspozycji piłkarskiej mojej drużyny, ale nie popartej w sytuacjach podbramkowych i w skuteczności w wykończeniu akcji.


 

Mecz właśnie tak wyglądał, że ta jedna bramka ustawiła spotkanie i zespół gospodarzy wobec tego, że był skuteczniejszy zasłużenie to spotkanie wygrał. Dziękuję swoim zawodnikom, którzy oddali wiele zdrowia. Zresztą było to widać na boisku, jedna i druga drużyna nie oszczędzała kości i grała ofiarnie, ale to nie jest matematyka, gdzie 2+2 zawsze daje 4. To jest sport, gdzie się spotykają dwa zespoły, oba walczą o zwycięstwo i tak naprawdę ten wynik zawsze jest otwarty, gdziekolwiek by te drużyny nie były ulokowane w tabeli, zawsze wynik jest otwarty. Myślę, że dlatego Państwo przychodzicie tutaj na ten stadion, ponieważ zawsze ten wynik jest otwarty i zespoły walczą o zwycięstwo. Dzisiaj zespół Śląska wygrał. Gratuluje jeszcze raz Panie trenerze. A co ze skutecznością? To pytanie jest cały czas otwarte i dzisiaj jest już retoryczne. Można wymienić bardzo dużo przyczyn, ale żadna nie dotknie sedna sprawy, bo to jest powiązane z tym co mówiłem wcześniej. Przy ogromnym zagęszczeniu, przy ofiarnej grze obrońców, często 8 stało w polu karnym i broniło tego wyniku, to nie jest to takie proste. I ten kto był na boisku, kto grał w piłkę, zetknął się z tym problemem, on rozumie. Ci ludzie, którzy usiłują zrozumieć, a stoją z boku muszą oddać im szacunek za to, a ci którzy nie potrafią tego zrozumieć to po prostu są ubożsi o tę wiedzę.



Jan Żurek (trener Śląska): Dziękuję za te słowa. Ja powiem, że na pewno będziemy mieli wesołe święta i cieszymy się przede wszystkim z wyniku. Zespół grał dzisiaj z niezwykłą determinacją, walczył. Mogę też pogratulować dobrej postawy Ruchowi i życzę temu klubowi, żeby awansował, bo ma dobrą drużynę. Wszystko na to wskazuje, że wejdziecie ona do ligi. Będę Wam kibicował, bo naprawdę gracie dobrą piłkę, macie bogate tradycje i uważam, że Ruch powinien być w I lidze, bo to klub zasłużony dla polskiej piłki. Tego serdecznie tobie Marek życzę i twojej drużynie. Nie wiem jak będzie natomiast wyglądał obrona w następnym meczu, bo było dziś trochę urazów. Muszę się z tym przespać. Są Święta ... ja życzę Państwu zdrowych, wesołych Świąt. Widzieliście, że kończyliśmy mecz w "10". Czy mam patent na śląskie kluby? Ja nie mam żadnego patentu. Piłka jest po prostu nieobliczalna. My w Zabierzowie powinniśmy prowadzić 3:0 do przerwy a przegraliśmy mecz i taka jest piłka i jej uroki. Na tym to polega, że nie ma faworytów, ale walka, ambicja to są piękne sprawy i jak obie drużyny walczą to nic piękniejszego nie może być i trzeba to uszanować. Ja też szanuje Ruch i każdą drużynę, bo tu nie ma ludzi, którzy by się położyli i przeszli obok meczu. Natomiast jeśli chodzi o sytuację kadrową to nie mogę na to odpowiedzieć. Jest kilka urazów, ale może się okazać, że nie są one groźne i będzie wszystko w porządku. To jest na gorąco i trudno mi powiedzieć co jest z Imehem, a co jest z Kaczorowskim. Wygląda to na sprawy mięśniowe, natomiast nie wiem jak jest w istocie. W Święta od piłki nie odpocznę, bo już w poniedziałek chłopcy będą trenować, także Świąt jako takich mieć nie będziemy. Jeśli chodzi o temat wyjazdów, to Panowie Wy wszystko chcecie od razu. To jest nowy zespół. Myślę, że poczekajmy do tej Stalowej Woli. Może rzeczywiście krew już trafi chłopaków i wyszarpią to zwycięstwo. W każdym bądź razie jest to problem, ale może by go nie było gdybyśmy nie popełnili głupiego błędu i wykorzystali sytuacje w meczu z Kmitą, ale taka jest piłka.

źródło: tomeq

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.