Bergier: Sytuacja robi się nieciekawa

Bergier: Sytuacja robi się nieciekawa

fot.:

Śląsk II Wrocław w sobotnim meczu 18. kolejki II ligi przegrał z Radunią Stężyca 0:1. Co po końcowym gwizdku powiedział napastnik gospodarzy Sebastian Bergier?



 

Porażka z Radunią Stężyca to dla was nieudane zakończenie roku przy Oporowskiej.

Niestety nieudane, ale został jeszcze jeden mecz i trzeba będzie go wygrać, bo sytuacja robi się nieciekawa. Musimy być bardziej konsekwentni, wykorzystywać te sytuacje, które mamy.

Kolejny mecz bez strzelonego gola na własnym stadionie, ale akurat tobie nie można zarzucić braku aktywności. Często szukałeś sobie miejsca w akcjach pod bramką Raduni.

Tak, starałem się być aktywny, ale tak naprawdę na nic się to nie przełożyło. Mieliśmy parę sytuacji, ja miałem dogodną w drugiej połowie, jednak zamiast zmylić bramkarza, to uderzyłem lewą nogą prosto w niego i niestety odbił.

Dla ciebie jako napastnika takie bezpośrednie mecze z rywalami w walce o utrzymanie są trudniejsze? Jest w nich więcej walki, fizyczności niż w spotkaniach z wyżej notowanymi przeciwnikami?

Nie, myślę, że bez różnicy. W tej lidze większość zespołów bazuje na grze siłowej. Nie chcą grać w piłkę i skupiać się na tym, tylko starają się grać prosto, zbierać odbitą piłkę, po czym liczyć, że coś się wydarzy.

Pytam, bo za tydzień już wyzwanie z zupełnie innej półki. Na koniec roku rezerwy Śląska czeka wyjazd do lidera II ligi Kotwicy Kołobrzeg.

Tak, pojedziemy do drużyny, która jest wysoko w tabeli. Myślę jednak, że mamy w naszym zespole jakość, tylko musimy nabrać pewności siebie. Zwycięstwo dzisiaj na pewno by nam pomogło, ale niestety przegraliśmy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.