Bez porażki na wyjeździe czyli inauguracja juniorów

Juniorzy Śląska rozpoczęli rozgrywki od dwumeczu w Kątach Wrocławskich z beniaminkiem Motobi. Podobnie jak I i II zespół seniorów nie ponieśli porażki w meczach wyjazdowych w ten weekend. Juniorzy starsi zremisowali 2:2 natomiast młodsi zwyciężyli 2:1. I choć mozna po tych spotkaniach mieć pewien niedosyt to Śląsk miał też sporo szczęścia.


 

Juniorzy starsi po wyrównanym meczu zremisowali 2:2. Rywale postawili naszym zawodnikom (występującym bez 5 graczy z I składu) trudne warunki. W 12 min po rogu groźnie strzelał Mazur a w odpowiedzi kontra gospodarzy zakończyła się strzałem Lisowskiego obok słupka. W 17 min Majewski z niewielkiej odległości strzelił głową obok bramki. W 25 min padł historyczny gol dla Motobi, pierwszy w DLJ. Pięknym strzałem z ponad 20 m w okienko popisał się Dudzic. Po tym golu Śląsk się pogubił i kolejną okazję na bramkę miał Lisowski. Gospodarze mieli przewagę ale bramki nie padały. W 44 min groźnie zza pola karnego strzelał Korkosz. II połowa zaczęła się od zdecydowanej przewagi Motobi. W 49 min Dudzic strzelił tuż nad bramką chwilę potem sędzia nie uznał gola tego zawodnika. W odpowiedzi w 62 min Pałys strzelił obok bramki. Groźnie strzelał też Han ale obrońcy wybili piłkę na róg. W 70 min w zamieszaniu podbramkowym gola dla Motobi strzelił Ujas. Wydawało się , że już nic nie odbierze Motobi 3 punktów. Tymczasem w 80 min po rzucie wolnym strzelał Szymczak piłka odbiła się jeszcze od obrońcy Motobi i wpadła do siatki. 5 minut później po złym wybiciu obrońcy Motobi piłkę przejął Korkosz i strzałem zza lini pola karnego ustalił wynik meczu.

Skład Śląska Płoszczyca - Ulatowski Mazur Milczarek Skrok (Kaczmarek) - Pałys Wiraszka Han Majewski (Szymczak) - Korkosz Reich (Garyga)

Juniorzy młodsi byli faworytem meczu - rywale tworzyli drużynę krótko przed rozgrywkami. Wykazali się jednak dużą ambicją i zaangażowaniem. W I połowie przewagę miał Śląsk okazji nie wykorzystali m.in Miazgowski i Bartnik ale gola strzelił o Motobi po nieporozumieniu między Soberką a Dąbrowskim. W II połowie obraz gry się nie zmienił Ale Śląsk zdołał doprowadzić do wygranej. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak przyznać, że z dużą pomcą sędziego. Wyrównująca bramka padła po akcji i centrze Matłoki i strzale Straszewskiego. Przed dośrodkowaniem jednak piłka opuściła boisko. Wynik meczu ustalił Miazgowski. Skład śląska Dąbrowski - Mierzwa Zapał Soberka Nazar - Karasek Straszewski Garyga (Kamil Michalski) Jędrzejowski (Grabski ) - Miazgowski Bartnik (Matłoka)


Na koniec krótkie wyjaśnienie dla pewnego pana. . Będąc na stadionie kilkakrotnie słyszałem żale pewnego rodzica zawodnika Motobi co do tekstu na slasknecie dotyczącego zapowiedzi dwumeczu Motobi - Śląsk. Chodzi o ten fragment

Rywale zasilili swój sztab kosztem Śląska. Trenerem jest wieloletni trener juniorów Śląska, ostatnio koordynator ds. młodzieży, Edward Hołówko, a kierownikiem były prezes MSP Ryszard Brzoza. W drużynie grają też byli gracze Śląska jak Przemysław Dudzic czy Paweł Ujas.


Otóż ów rodzic był oburzony rzekomą naszą ignorancją jakobyśmy twierdzili, że przed sezonem Motobi podebrało ze Śląska wymienionych wyżej zawodników. Powtarzał to dość często ja sam słyszałem te żale 3 razy.Ponieważ nie byłem na 1000 % pewny tego co zostało napisane nie wdawałem się w dyskusję. Teraz śpieszę z wyjaśnieniami. Otóż sztab drużyny jest rozumiany powszechnie jako przywództwo. W tym przypadku trenerzy kierownicy itd czyli panowie Brzoza i Hołówko. Nie spotkałem się dotąd żeby sztabem drużyny nazywać zawodników. Ponieważ zawsze uważałem, że trzeba szanować swoich byłych zawodników i pamiętać o nich dodatkowo wspomniałem o byłych graczach Śląska (obaj strzelili po golu). Nie wpsominałem o okresach trafienia do Motobi ponieważ były one różne. Ale nei teraz. Jeśli dla oburzonego rodzica ( i zawodnika) plamą na honorze jest gra w Śląsku to bardzo za to przepraszam. Zarzucając nam nieścisłość ów rodzic popełnił sam nieścisłość. Wspominał bowiem, że syn już od roku gra w Kątach Wrocławskich. Tymczasem do Motobi zawodnik ów trafił zimą tego roku jesienią 2006 r reprezentując juniorów młodszych Śląska (nawet wpisywał się na listę strzelców. Proponowałbym więc mniej nerwów a więcej zrozumienia czytanych treści. Pozdrawiam serdecznie i liczę na zrozumienie :)

źródło: wlasne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.