Bezradność kibiców po piątej porażce z rzędu. ''Niektórzy piłkarze nie dojeżdżają do poziomu Ekstraklasy''

Bezradność kibiców po piątej porażce z rzędu. ''Niektórzy piłkarze nie dojeżdżają do poziomu Ekstraklasy''

fot.:

Piąta porażka z rzędu to już nie wypadek przy pracy, a poważniejszy kryzys, któremu trzeba jak najszybciej zadziałać. Wrocławianie w sobotę przegrali w Lublinie z Motorem 2:3. W najnowszych "Głosach z sieci" kibice wskazują na największe problemy zespołu, m.in. zachowawczą grę i kolejne popełniane błędy w defensywie. - Nie można tydzień w tydzień oglądać tego samego marazmu i udawać, że wszystko jest w porządku - pisze jeden z nich.



 

Co tu dużo mówić - w Śląsku pogłębia się kryzys. Wrocławianie przegrali właśnie swój piąty mecz z rzędu i są na przedostatnim miejscu w tabeli. Tym razem sposób na Trójkolorowych znaleźli piłkarze Motoru Lublin, którzy trzykrotnie trafili do siatki WKS-u i mecz zakończył się wynikiem 3:2.

Można powiedzieć, że zawodnicy wciąż nie uczą się na błędach, gdyż cały czas je popełniają. W Lublinie na przykład Marc Llinares oraz Alex Timossi Andersson sprokurowali dwa rzuty karne, w Motor był o klasę lepszy od Śląska w wielu statystykach. Wystarczy popatrzeć, choćby na liczbę oddanych strzałów - 29 vs 6 na korzyść gospodarzy.

Co piszecie w najnowszych "Głosach z sieci"? Największą uwagę zwracacie na bezbarwną grę zespołu, która powtarza się już po raz kolejny. Ciężko znaleźć wam też pozytywy po tym meczu, oprócz występu Karola Niemczyckiego oraz Piotra Samca-Talara, sugerując przy tym, że część zawodników jest po prostu za słaba na poziom Ekstraklasy. Piszecie też, że najbliższe mecze zweryfikują, w jakim położeniu jest obecnie wrocławska drużyna.

Oto najciekawsze wypowiedzi:

"Jaja są takie, że bramkarz był naszym najlepszym zawodnikiem, mimo tego, że puścił trzy bramki, bo reszta grała piach. Straszny piach. Obrona dziurawa. W pierwszej części meczu nasze orły nie mogły wyjść z własnej połowy. Wszystko bez ładu i składu"

- Roban13T w serwisie X.

"No i 3 punkty odjechały z możliwych 12. Pomimo świetnej postawy Niemczyckiego. Są jednak w drużynie piłkarze, którzy nie dojeżdżają umiejętnościami do poziomu środka tabeli Ekstraklasy i żaden super trener tu nie pomoże. W piłkę nie nauczysz się grać w miesiąc, nawet pod okiem Mourinho. To są nawyki, umiejętności, zagrania, skanowanie pola ćwiczone przez lata, a nie miesiąc czy dwa. Teraz Wieczysta (d), Radomiak (w) i Piast (d). 9 punktów do uratowania. Jeśli w tych 3 meczach nie będzie 2 zwycięstw, to raczej sezon zapowiada się spadkowy. Tym bardziej że w dole tabeli są Widzew i Raków, kluby, które tymi składami co mają, są w stanie punktować o wiele lepiej. Za tydzień bardzo ważny mecz z Wieczystą. Ten mecz może mieć ogromne znaczenie w kwestii, kto pozostanie w lidze, a kto spadnie."

- Fiume76 pod naszą relacją z meczu.

"Moim zdaniem w kadrze na poziom Ekstraklasy jak na razie (nikomu nie zabieram umiejętności), ale jedynie niektórzy dają rade na tym poziomie i nie zawodzą - jest to kapitan Piotr Samiec-Talar, Karol Niemczycki, Karol Linetty, Lamine Ba i Eniss Shabani z przebłyskami. Reszta zawodników w ważnych sytuacjach stykowych nie daje rady"

- Norbert Mirga na Facebooku.

"Piąta ligowa porażka z rzędu, kolejny mecz przegrany w końcówce i po raz kolejny ta sama, bezbarwna gra. Zero pomysłu, zero jakości, zero oznak, że cokolwiek zmierza w dobrym kierunku. Najgorsze jest to, że z każdym kolejnym spotkaniem nie widać żadnej poprawy, żadnej iskry, żadnego światełka w tunelu. Można przegrać mecz, bo taki jest futbol, ale nie można tydzień w tydzień oglądać tego samego marazmu i udawać, że wszystko jest w porządku. Kibic może znieść wiele, ale coraz trudniej znaleźć argumenty, by wierzyć, że z tym składem i trenerem będzie lepiej."

- Bastian Sebastian na Facebooku.

"Niepokojące jest to, dlaczego pomimo powtarzanych się błędów w obronie, brak jest testowania innego zestawienia"

- Wrocławski71 w serwisie X.

"To może garść statystyk. Zostały 23 kolejki do końca. Potrzeba około 41 punktów, aby się utrzymać, a wstawiając Malca do składu i grając trójką obrońców, nie ma na to szans. Motor grał o życie i jak widać, im zależało. A Śląsk? Który to raz na przestrzeni ostatnich 2-3 lat tracimy bramkę w końcówce? Który to już raz przegrywamy na własne życzenie? Do przerwy na reprezentacje mamy trzy spotkania plus puchar. 7 punktów to jest minimum, jakie trzeba zdobyć, aby myśleć o utrzymaniu. W przeciwnym razie lecimy z ligi tak szybko, jak wróciliśmy."

- Roko Shot na Facebooku.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.