Biliński i Zieliński odchodzą ze Śląska
Jak poinformowała oficjalna strona klubu, Śląsk Wrocław nie przedłuży wygasających z końcem czerwca umów z Kamilem Bilińskim oraz Pawłem Zielińskim. Napastnik Śląska zdecydowaną część sezonu grał poniżej oczekiwań lub "grzał ławę". Jednak na kilka kolejek przed końcem sezonu zdecydowanie odpalił i przekonał do siebie trenera Urbana. W ostatnim ligowym spotkaniu z Wisłą Płock i jednocześnie setnym w barwach Śląska wychowanek naszego klubu popisał się kapitalnym strzałem zza pola karnego. W sumie w tym sezonie Bila zdobył 11 bramek.
Jak donosi Przegląd Sportowy, Biliński nie zaakceptował obniżki pensji z około 10 tysięcy euro do 7 tysięcy. - Nie jesteśmy Barceloną. Zaoferowaliśmy Kamilowi taką umowę, na jaką nas w tej chwili stać. Doceniamy, że to chłopak z Wrocławia, że to wychowanek Śląska, że bardzo nam pomógł, szczególnie w końcówce sezonu, ale obracamy się w pewnych realiach organizacyjno-finansowych - powiedział prezes Michał Bobowiec.
- Kamil chciał zostać, ale nie uważamy zaoferowanych warunków za możliwe do przyjęcia. Nie powinno być problemów ze znalezieniem chętnych na jego usługi. Ofert mamy kilka, w tym dwie konkretne - na piśmie. Są także propozycje spoza Europy - wyjaśnił menedżer Bili Krzysztof Świątkowski.
Paweł Zieliński dołączył do zespołu w lutym 2014 roku. W barwach Śląska rozegrał 95 spotkań i strzelił jedną bramkę.
źródło: slaskwroclaw/Przegląd Sportowy