Błażej Augustyn był blisko powrotu do Śląska
Wychowanek WKS-u zimą był bliski powrotu do Wrocławia. - Śląsk bezpośrednio ze mną nie rozmawiał, ale wiem, że kontaktował się z menedżerem ostatniego dnia okienka transferowego. Nie dogadaliśmy się w kwestiach finansowych. Nie chciałem kolosalnych pieniędzy, zgodziłem się na sporo niższe zarobki niż mam w tej chwili w Catanii, do tego przeszedłbym do Wrocławia za darmo - dla WKS-u to jednak nadal było za dużo – mówi defensor w wywiadzie dla „Polski Gazety Wrocławskiej” Obrońca nadal darzy stolicę Dolnego Śląska sentymentem. - Oczywiście, chciałbym jeszcze kiedyś w Śląsku wystąpić! Grałem w barwach WKS-u w juniorach, później niestety życie potoczyło się inaczej i nie mogłem w drużynie pozostać, mimo starań trenera Łukasza Becelli. W moim rodzinnym Strzelinie każdy młody chłopak marzy o tym, by grać w Śląsku. Ja nie byłem w tym względzie wyjątkiem. Moje związki z Wrocławiem są wciąż silne. Mam tu wielu kolegów. Jeśli jest możliwość, to zawsze staram się zobaczyć jakiś trening czy mecz. W Strzelinie często ludzie pytają, kiedy w końcu wrócę, bo bardzo by chcieli, żeby ktoś od nas wskoczył do składu WKS-u – stwierdza Augustyn.
Zapis rozmowy można znaleźć TUTAJ
źródło: G.Wrocławska
