Bliski znajomy Ronaldinho w Śląsku

Bliski znajomy Ronaldinho w Śląsku

fot.: Archiwum Mauricio Dos Santosa

W czwartek 16.03 Oldboje Śląska rozpoczynają rozgrywki ligowe. Celem walka o mistrzostwo. Sporą niespodzianką na miarę całych rozgrywek jest przyjście do Śląska brazylijskiego zawodnika Mauricio dos Santosa. W przedsezonowych gierkach i sparingach imponował techniką i boiskową inteligencją. Mamy nadzieję, że okaże się sporym wzmocnieniem.



 

Mauricio dos Santos imponuje nie tylko umiejętnościami, ale też ciekawym CV i znajomościami. Jego bliskim znajomym jest sam legendarny Ronaldinho!

- Jestem dobrym przyjacielem Ronaldinho i jego brata. Dorastaliśmy w tej samej okolicy i graliśmy w tej samej akademii młodzieżowej klubu Grêmio Football. Grałem zawodowo w trzech ligowych klubach w Brazylii, Niemczech i USA. EC Novo Hamburgo, F.K. Pirmasens i Tallahasse Tempest. Swoją karierę zakończyłem grając na Uniwersytecie Travecca w 2004 roku

- powiedział Mauricio dos Santos.

Po zawieszeniu butów na kołku pozostał przy piłce. W latach 2005-2008 Mauricio był dyrektorem programowym SportExchange, asystentem trenera Uniwersytet Olivet Nazarene, dyrektorem programowym i głównym trenerem młodzieży w Chicago Fire Junior Football Club oraz w Chicago Pandas Soccer School.

Posiada licencję młodzieżową „A” Narodowej Federacji Piłki Nożnej Stanów Zjednoczonych oraz certyfikat UEFA B. Uczestniczył w wielu kursach, konferencjach, gierkach okolicznościowych i stażach, gdzie spotykał największe gwiazdy futbolu.

Parę lat temu pojawił się w Polsce, skąd pochodzi jego żona. Pracę w kraju zaczął od funkcji Koordynatora Edukacji Trenerskiej i Rozwoju Zawodników w Akademii Piłkarskiej Beniaminek PROFBUD Krosno. Awansował i został Dyrektorem Departamentu Grassroots w 2022 roku. Według naszych informacji jego praca była oceniana bardzo dobrze.

Na początku bieżącego roku rodzina Dos Santosów przeprowadziła się do Wrocławia. Po przyjeździe Mauricio zgłosił akces do drużyny Oldboje Śląsk Wrocław, szuka także pracy jako trener.

- Cieszę się, że mogę dołączyć do drużyny WKS Oldboy Śląsk. Klub ma niezrównaną tradycję piłkarską i ogromne zasoby, które pozwalają na rywalizację w bardzo zorganizowanej lidze przez cały rok. Mam zaszczyt trenować i grać razem z byłymi zawodnikami ekstraklasy i WKS Śląsk gwiazdami. Jestem pod wrażeniem pozytywnej atmosfery treningowej, niesamowitego poziomu gry i zaangażowania grupy. Dziękuję Wam, team leaderom Tomaszowi Oskierko, Arkowi Górce i Bogdanowi Draczyńskiemu za to, że pozwoliliście mi pokazać swój potencjał i zbudować nowe przyjaźnie. Nie mogę się doczekać, aby dać z siebie wszystko, aby pomóc zespołowi w zdobyciu tytułu mistrzowskiego

- podsumował dos Santos.

Ligowy debiut już w czwartek o godzinie 19 Śląsk zmierzy się w zaległym meczu ze Stage Home Magnice, na boisku przy Mianowskiego (GEM).

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.