OLDBOJE: Pomoc w Wolsztynie (RELACJA)

OLDBOJE: Pomoc w Wolsztynie (RELACJA)

fot.: Krzysztof Górecki/FOTKI.NET.PL

Najstarsza drużyna Śląska Wrocław jak co roku wzięła udział w charytatywnym turnieju w Wolsztynie.



 

Pomoc siostrom

Jest to cykliczna impreza organizowana przez tamtejszy klub, gdzie co roku pomaga się wybranym dzieciom z powiatu Wolsztyńskiego, za każdym razem z innej gminy. Tym razem celem turnieju była pomoc dwóm siostrom Magdzie i Ninie Adamczak z Belęcina. Dziewczynki są na stałe podpięte do respiratorów, które podtrzymują ich funkcje życiowe. Podczas wydarzenia zbierano pieniądze na leczenie. Po zakończeniu zawodów odbyły się liczne licytacje. Uczestniczący po raz szósty w evencie oldboje WKS-u dostarczyli na licytacje pamiątki klubowe.

Nowa twarz w turnieju

Oprócz bardzo ważnej akcji charytatywnej odbył się tradycyjny już turniej oldbojów. Tym razem do występujących co roku Oldbojów Wolsztyn, Śląska i Zagłębia Lubin dołączyła Jagiellonia Białystok. Trójkolorowi wystąpili w składzie mieszanym, złożonym z obecnych i byłych zawodników drużyny. Śląsk pokonał Zagłębie 1:0 (gol: Miazgowski), zremisował z bezbramkowo z Jagiellonią i 1:1 z gospodarzem (gol: Kowalczyk), tracąc gola w końcówce. Ostatecznie Wrocławianie zajęli 2. miejsce, ustępując drużynie z Białegostoku ze względu na różnicę bramek.


Skład: Solarczyk – Jankowski, Sznajder, Draczyński, Błaszczak, Komarnicki, P. Tęsiorowski, Kowalczyk, Deneka, M. Czajka, Dziki, Miazgowski, Haliniak, Całka, Oskierko oraz Górka (trener) i Rodak (kierownik drużyny)

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.