Błyskawica - Śląsk II 2:1 (2:0)

Wrocławianie ponieśli pierwszą wyjazdową porażkę w tym sezonie. Tym samym Śląsk II stracił pozycję lidera, ale ma dwa mecze zaległe. Zaległości częściowo zostaną odrobione w czwartek, kiedy WKS zagra w Wołowie (początek o 17:30). Ten mecz da odpowiedź, czy niedzielna przegrana to początek kryzysu we wrocławskiej drużynie, czy też niekorzystny rezultat to tylko wypadek przy pracy.


 

Zespół z Gaci wyszedł na murawę niezwykle zmobilizowany. Jak ważny był to dla nich pojedynek można było przekonać się po końcowym gwizdku kiedy to drużyna z radości odtańczyła taniec zwycięstwa. Wrocławscy piłkarze powinni być jednak już przygotowani na to, że rywale zawsze mobilizują się na mecz ze Śląskiem. Jeśli rezerwy chcą powrócić do 4 ligi nie mogą pozwalać sobie na wiele takich wpadek. Wiosenna atmosfera niedzielnego poranka uśpiła wrocławian, tymczasem Błyskawica to niezwykle groźny zespól na własnym boisku, mający w swoich szeregach m.in. doświadczonych Krzysztofa Konona, Jacka Sorbiana oraz grającego trenera Marka Grabowskiego. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 19 minucie po ładnym uderzeniu z dystansu Sorbiana, który miał sporo wolnego miejsca do oddania strzału. Zawodnicy Śląska próbowali wyrównać, ale brakowało szczęścia i precyzji (m.in. piłka wybita przez obrońcę z linii bramkowej po strzale głową). Tymczasem los uśmiechnął się do gospodarzy. W 33 minucie z kilkunastu metrów uderzył Zarówny i piłka zatrzepotała w siatce. Po przerwie wrocławianie postawili wszystko na jedną kartę, ale defensywa Błyskawicy kierowana przez Grabowskiego nie pozwalała wrocławianom na wiele. W końcówce trener Jedynak zdecydował się grę trzema obrońcami i Śląsk postawił wszystko na jedną kartę. Gospodarze opadli z sił i oddali WKS-owi inicjatywę, jednak tego dnia celowniki wrocławian nie były nastawione zbyt dobrze. Dobre okazje bramkowe mieli Biliński, Wróbel i Kosztowniak. Wreszcie w 84 minucie padł gol dla Śląska. Z rzutu wolnego z ok. 28 metrów dośrodkował Szataniak, a piłkę do siatki głową skierował Wróbel. W ostatnich minutach meczu trwał napór wrocławian, ale nie udało się wyrównać, choć m.in. dobrą okazję zmarnował Kosztowniak.



Śląsk: Hryńczuk – Galuś, Tarasiweicz, Wiśniewski, Pędzich – Hajdamowicz (74’ Wróbel), Mróz, Wilusz (56’ Szataniak), Janczak (56’ Biliński) – Kosztowniak, Kaźmierczak.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.