Bolesna porażka dziennikarzy
Przedsezonowa prezentacja drużyny Śląska na stadion przy ul. Sztabowej przyciągnęła rzeszę sympatyków WKS-u. Pierwsi kibice na trybunach pojawili się już przed godziną 19:00, by obserwować potyczkę zespołu kibiców z dziennikarzami. Fani udzielili srogiej lekcji „pismakom”, którym nie udało się nawet strzelić honorowej bramki. W ekipie dziennikarzy wystąpił m.in. Michał Hamburger (TEDE, PRW), Michał Karpiński (Gazeta Wrocławska), Dariusz Szarmach (Fakt, Dziennik), Łukasz Haraźny i Paweł Kościółek (obaj Słowo Sportowe), Przemysław Pozowski (Radio Eska), dziennikarzy wsparł także Piotr Mazur i był jednym z wyróżniających się zawodników tej ekipy. W drużynie dziennikarzy wystąpił także Andrzej Lewandowski (Fakt, Dziennik), który cierpliwie czekał na ławce rezerwowych, by na kilka minut przed końcem meczu dzielnie wbiec na murawę. W pierwszej połowie między słupkami stał Andrzej Gliniak (Echo Miasta, Radio Luz, a także spiker podczas meczów Śląska) i zmuszony był aż 9 razy skapitulować. Po przerwie w bramce zmienił go Michał Karpiński i dzięki kilku jego dobrym interwencjom, ostatecznie skończyło się tylko na wyniku 15:0. Po takiej lekcji futbolu dziennikarze pewnie mniej krytycznym okiem będą patzreć na postawę piłkarzy. Na murawie niezaprzeczalnie panowali kibice, jednak nie można się temu dziwić, zespół ten w większości tworzyli grający jeszcze niedawno w B-klasowej drużynie kibiców, a ich poczynaniami z ławki kierował trener. Dziennikarze zaś przystąpili do meczu z marszu, bez żadnego treningu i specjalnej taktyki. Po końcowym gwizdku arbitra fani odpalili race, które dodały kolorytu imprezie. Obie drużyny zrobiły sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie a puchar kapitanowi zwycięskiej drużyny wręczył trener Tarasiewicz. Piłkarze udali się do szatni, a na murawę po kolei wbiegali wyczytywani zawodnicy i członkowie sztabu trenersko-medycznego Śląska. Największe brawa od kibiców otrzymał oczywiście trener Ryszard Tarasiewicz, a gdy wszyscy już znaleźli się na boisku, kilka słów do zgromadzonych powiedzieli Radosław Janukiewicz, Dariusz Sztylka (kapitan), trener Tarasiewicz, a także Marek i Janusz Gancarczykowie, którzy mają nadzieję, że wkrótce działacze dojdą do porozumienia z Górnikiem Polkowice w sprawie ich przejścia do Śląska. Kibice nie tylko oklaskiwali piłkarzy, brali także udział w konkursach, w których do wygrania były atrakcyjne nagrody. Spotkanie zakończyło się zaproszeniem kibiców na mecz do Bielska-Białej, a także na inauguracyjne spotkanie na Oporowskiej (piątek 3 sierpnia, godz. 19:00).
Wkrótce zdjęcia z imprezy.
