Bracia Paixao: Czujemy się świetnie


Flavio Paixao: To był bardzo ciężki mecz. Oni sporo walczyli i wszystkich kopali. Każdy chciał wygrać mecz. Cieszę się, że dzisiaj dobrze graliśmy, wygraliśmy, no i z tego, że na boisko wrócił mój brat Marco. Udowodniliśmy osobom, któe mówiły, że Śląsk jest w kryzysie, że nie mieli racji. Zostajemy pewni siebie, optymistyczni i czekamy na kolejne mecze.


 

Jak się czujesz po pierwszym spotkaniu po kontuzji?
Marco Paixao: Było trochę dziwnie, bo długo nie grałem. Miałem pięciomiesięczną przerwę. Nie trenowałem zbyt wiele z zespołem. Myślę, że dobrze graliśmy. Krok za krokiem, dzień za dniem. Chcę więcej biegać za piłką. Jestem szczęśliwy.

Najważniejsze jednak, że dzisiaj wygraliście z Zawiszą.
Oczywiście. Oczekiwaliśmy tego. Pozostajemy wysoko w tabeli.

Flavio ma już na koncie 11 bramek - możesz go dogonić?
Teraz skupiam się na tym, żeby dobrze grać. Najważniejsze, żebym znów trenował z piłką i czuł chemię z zespołem. Mamy przed sobą 2 miesiące przerwy. Spokojnie będę powracał do najlepszej formy, bramki same przyjdą. Zobaczymy kto będzie lepszy.

Czujesz się wystarczająco dobrze, żeby zagrać w kolejnym meczu?
Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Mnie tylko brakowało kontaktu z piłką.

Czy to była dla Ciebie niespodzianka, że zagrałeś od 1. minuty?
To była dla mnie niespodzianka. Dowiedziałem się o tym trzy godziny przed meczem. Powiedziałem rano trenerom, że dobrze się czuję i jestem w stanie zagrać. Zagrałem, wygraliśmy, czuję się świetnie.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.