''Bramkę dedykuję żonie i synkowi'' - D. Sztylka

Prezentujemy zapis wypowiedzi Dariusza Sztylki i Patryka Klofika i Adriana Pajączkowskiego po meczu Śląska z Podbeskidziem Bielsko-Biała.


D. Sztylka (Śląsk): - Na pewno jestem zadowoleni z wygranej, po części zrehabilitowaliśmy się za ten remis przed tygodniem z Wartą. Bramka mnie cieszy, szczególnie, że na trybunach była moja zona i synek. To właśnie im dedykuję tego gola. Pokazaliśmy, że jesteśmy dobrym zespołem, udało nam się dwukrotnie pokonać defensywę, która do tej pory straciła najmniej bramek w lidze. Teraz przed nami mecz z Pelikanem i w tym meczu będziemy chcieli także potwierdzić naszą siłę i myślimy tylko o wygranej i dobrym zakończeniu tegorocznej części rozgrywek.


P. Klofik (Śląsk): - Przy pierwszej bramce próbowałem zagrać między dwóch obrońców, no i udało się, Imeh strzelił gola i bardzo się z tego cieszę. Został nam jeszcze jeden mecz i na tym się koncentruję. Nie myślę, gdzie będę grał w rundzie wiosennej. Musimy wygrać z Pelikanem i bardzo chcemy zostać liderem. Do końca rundy gram w Śląsku i zobaczymy, co będzie dalej. Chcieliśmy dzisiaj zrehabilitować się za stracone punkty z Wartą Poznań i pokazać kibicom, że warto przychodzić na stadion. Dzisiaj była dobra atmosfera i doping, wierzyliśmy w zwycięstwo i udało się wygrać.


A. Pajączkowski (Podbeskidzie): - Niestety najlepiej to nie wyglądało, choć także mieliśmy swoje sytuacje, po których mogliśmy zdobyć bramki. Mecz mógł się inaczej ułożyć, gdyby na początku więcej zimnej krwi zachował Matus. Śląsk strzelił pierwszy gola i to zaważyło. W drugiej połowie także ja miałem swoja szansę, chyba była to nasza najlepsza okazja w tej części gry, ale się nie udało trafić do siatki. Choć ten gol dalby tylko mi satysfakcję, bo losów meczu raczej by nie odmienił. Wiadomo, że przed tym meczem byłem zmobilizowany, chyba zawsze tak jest, gdy się gra przeciwko klubowi, w którym niedawno się występowało. Mam tu paru kolegów, wiadomo, ze chciałem pokazać się z dobrej strony. Czy chciałem pokazać się trenerowi Tarasiewiczowi? Trener jakby chciał mnie oglądać, to miał okazję, gdy byłem jeszcze we Wrocławiu…

źródło: Drom/K.Banasik

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.