Caye na 10 - nowa szansa Hiszpana?

Caye na 10 - nowa szansa Hiszpana?

fot.:

Sobotni mecz Śląska Wrocław z Wisła Płock był okazją dla Caye Quintany do pokazania pełni swoich możliwości przed trenerem Tworkiem. Co ważne, mimo że Hiszpan zakończył mecz bez bramki czy asysty, to można stwierdzić, że zagrał solidnie, a w pierwszej połowie był jednym z nielicznych zawodników, którzy nie rozczarowywali. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Quintana do Wrocławia przychodził latem jako następca Erika Exposito. Miał być zawodnikiem, który przy ewentualnym transferze wszedłby w jego buty i zagwarantował podobny do rodaka poziom gry. Niespodziewanie, ten jednak został na kolejną rundę, a co więcej - przedłużył kontrakt. Tym samym dla byłego zawodnika Cadiz czy Malagi, poziom trudności znacznie wzrósł, a też pojedyncze występy nie mogły napawać optymizmem.

"Jestem przekonany, że Caye Quintana wzmocni naszą siłę ofensywną. To zawodnik, który rozegrał cały sezon w barwach Malagi na poziomie LaLiga2 i z pewnością wniesie do naszej gry jeszcze więcej jakości. Caye zawsze na boisku wykazuje się dużą aktywnością, jest szybki, dobrze wyszkolony technicznie i sprawdza się zarówno przy wykańczaniu akcji, jak i w grze kombinacyjnej, co niewątpliwie jest jego sporym atutem" -

- tak napastnika w momencie transferu charakteryzował dyrektor sportowy Śląska Wrocław Dariusz Sztylka. Jak dotychczas realny obraz znacznie rozmijał się z budowaną wtedy narracją. Quintana 5-krotnie zaczynał mecze w pierwszym składzie, 16 razy wchodził z ławki, a kibicom zapadły w pamięć marnowane sytuacje jak w meczach z Bruk-Betem (3:4) czy Radomiakiem (1:1).

DOBRY OBÓZ, W LIDZE PECH

Jeśli jednak spojrzeć dokładniej na jego występy, to ukaże się obraz piłkarza inteligentnego, który rzeczywiście potrafi odnaleźć się w grze kombinacyjnej, popisać podaniem, które albo wymaga techniki na wysokim poziomie, albo też nieszablonowego myślenia. Jest to także efektem efektem dokładnego skanowania przestrzeni, 28-latek naprawdę wiele widzi na boisku, zarówno będąc w posiadaniu piłki (np. wczoraj przy jednej z kontr zamiast wrzucać przed pole karne, to sprytnie wycofał piłkę po ziemi na 10 metr), ale też i bez niej (regularnie wybiega na wolne przestrzenie za linię obrony, dając opcje do dłuższych podań dla pomocników).

Nieskuteczność/niefrasobliwość/inne niedoskonałości kolegów - to jest powodem, że Quintana ostatecznie nadal nie ma żadnych asyst na swoim koncie. Z drugiej strony, też wiele zależało od niego, gdyby wykorzystał 3-4 sytuacje, które miał dotychczas, to Śląsk też by był w innym miejscu.

POPŁYNĄĆ Z NURTEM

I właśnie przechodząc stricte do pierwszego od dawna zwycięskiego meczu Śląska. Quintana mógł strzelić bramkę głową, ale dobrze zainterweniował Kamiński. W drugiej połowie to jego przechwyt pozwolił Waldemarowi Sobocie wyprowadzić kontratak, który skończył się bramką wyrównującą. W obu tych akcjach warto zwrócić na niuans, ale jakże ważny. Quintana i Exposito poruszali się bliskiej strefie, ale w okolicy pola karnego odpowiednio krzyżowali swoje kierunki biegu, dzięki czemu obrońcy mieli problem z odpowiednim ustawieniem się.

W sytuacji ze strzałem głową Quintana odpowiednio wbiegł w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą był Exposito - wykorzystał, że Kryvociuk był skupiony na piłkarzu z numerem 9, a jednocześnie piłka spadała między niego, a Michalskiego. W tę strefę wbiegł właśnie Quintana i ubiegł spóźnionego z interwencją stopera.

W akcji bramkowej warto prześledzić ruch zawodników. Quintana ręką pokazuje kierunek, w którym by oczekiwał podania, takowego się nie doczekał, ale nadal biegnie lekko poza światłem bramki. To powoduje że Kryvociuk nie doskakuje do Soboty, skupiony na swoim stoperze, a Michalski jest w zawieszeniu decyzyjnym między kryciem Exposito, a wsparciem Zbozienia odbiorze piłki. Te sytuacje pokazują, dlaczego w futbolu tak ważny jest element gry... bez piłki.

Jaka jest prawa o Quintanie? Pewnie gdzieś po środku, nie jest tak złym piłkarzem, jak wielu uważa, nie wykorzystuje swojego potencjału, ale też to nie jest napastnik taki, jakim go sobie wyobrażano. Uważam, że ten zawodnik może być bardzo dobrym uzupełniającym napastnikiem dla Piaseckiego czy Exposito. W rodzimych rozgrywkach widzieliśmy już takie duety, które świetnie współpracowały i tym stwarzały duże problemy dla stoperów. Czy tak będzie w tej sytuacji? Najbliższe tygodnie nam odpowiedzą.

Buty piłkarskie - wybierz swoje

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.