Cetnarski: Cieszę się z bramki
Ostatnią bramkę w lidze strzeliłeś 22 miesiące temu. Mateusz Cetnarski: Nie prowadzę takich statystyk. Cieszę się z pierwszej bramki w Śląsku. Szkoda, że nie dała nam zwycięstwa. Mieliśmy ku temu sytuacje. Jeśli chcemy w kolejnych spotkaniach walczyć o mistrzostwo Polski to musimy takie sytuacje wykorzystywać.
Jak Ci się grało ze Stevanoviciem w jednej linii?
Próbowaliśmy już tak grać z Victorią Pilzno i z drużyną w Korei na Cyprze i fajnie to wyglądało. Cieszymy się, że trener przeniósł to na ligowe boisko.
Co się stało w drugiej połowie?
Też mamy mieszane uczucia. Na pewno na treningu o tym porozmawiamy. Jesteśmy troszkę zdegustowani, że nie prowadziliśmy gry tak samo w drugiej połowie jak w pierwszej. Utrzymywaliśmy się wtedy przy piłce i mieliśmy bardzo dużo podań. W drugiej niestety tak nie graliśmy. Jest to problem, który musimy rozwiązać.
Nie było takiego założenia trenera, aby poszukać gry z kontry?
Nie, chcieliśmy strzelić drugą bramkę i dopiero później uspokoić grę. Niestety nie udało się wykorzystać sytuacji. Zremisowaliśmy - nie ma tragedii.
