Cetnarski: Cieszę się z bramki

Ostatnią bramkę w lidze strzeliłeś 22 miesiące temu.
Mateusz Cetnarski: Nie prowadzę takich statystyk. Cieszę się z pierwszej bramki w Śląsku. Szkoda, że nie dała nam zwycięstwa. Mieliśmy ku temu sytuacje. Jeśli chcemy w kolejnych spotkaniach walczyć o mistrzostwo Polski to musimy takie sytuacje wykorzystywać.


 

Jak Ci się grało ze Stevanoviciem w jednej linii?
Próbowaliśmy już tak grać z Victorią Pilzno i z drużyną w Korei na Cyprze i fajnie to wyglądało. Cieszymy się, że trener przeniósł to na ligowe boisko.

Co się stało w drugiej połowie?
Też mamy mieszane uczucia. Na pewno na treningu o tym porozmawiamy. Jesteśmy troszkę zdegustowani, że nie prowadziliśmy gry tak samo w drugiej połowie jak w pierwszej. Utrzymywaliśmy się wtedy przy piłce i mieliśmy bardzo dużo podań. W drugiej niestety tak nie graliśmy. Jest to problem, który musimy rozwiązać.

Nie było takiego założenia trenera, aby poszukać gry z kontry?
Nie, chcieliśmy strzelić drugą bramkę i dopiero później uspokoić grę. Niestety nie udało się wykorzystać sytuacji. Zremisowaliśmy - nie ma tragedii.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.