Chciano, by Sotirović odpuścił mecz!
Napastnik WKS-u zdradza, że namawiano go do odpuszczenia meczu! - Kiedy już grałem w Śląsku, dostałem propozycję odpuszczenia spotkania, ale odmówiłem – mówi na łamach „Przeglądu sportowego”. - Nie ma takich pieniędzy, za które mógłbym ubrudzić swoje nazwisko. Powiadomiłem odpowiednie osoby w klubie, że ktoś usiłuje grać nieuczciwie. Mam satysfakcję, bo zapowiedziałem, że na pewno zagram w tym meczu na sto procent i zdobędę bramkę. I tak się stało – dodaje zawodnik. - Oficjalnie nikt mnie o tym nie informował. Jedynie po meczu dotarły do mnie plotki, które nigdy nie zostały potwierdzone, dlatego trudno je było poważnie potraktować – komentuje prezes Piotr Waśniewski.
Po takich rewelacjach, jeśli do tej pory Serb nie rozmawiał z organami ścigania, teraz raczej może się spodziewać wezwania w charakterze świadka do prokuratury.
źródło: sports.pl
