Chęć rewanżu: Piast Gliwice - Śląsk (zapowiedź)

W piątkowy wieczór (początek o godzinie 19:00) zespół Śląska czeka trudne zadania – w meczu z Piastem nie będzie łatwo wywalczyć punkty. Zespół z Gliwic ostatnio jest w dobrej formie, nie przegrał w ostatnich 6 spotkaniach, a tydzień temu zdobył komplet punktów na trudnym terenie w Pruszkowie. Wrocławianie mogą poszczycić się jednak jeszcze lepszą serią, bowiem pogromcy nie znaleźli od inauguracyjnej potyczki w Bielsku-Białej, a punkty wywalczone ze Zniczem, Arką, a także aż 4 bramki strzelone w ostatniej kolejce z Turem to dorobek który musi budzić respekt rywali. Czy piłkarze WKS-u będą wracać z tarczą przekonamy się po ostatnim gwizdku Piotra Wasileskiego z Kalisza. Wszystkich, którzy chcieliby przypomnieć sobie czerwcowy pojedynek tych zespołów zapraszamy do obejrzenia SKRÓTU tamtego spotkania.
Piłkarze Śląska powtarzają, że znają swoją wartość i nie boją się żadnego rywala. Pojedynek z Piastem będzie sprawdzianem ich umiejętności. Rywale są bowiem silni i na murawę wybiegną z myślą o zdobyciu kompletu punktów. Można zatem spodziewać się ciekawego widowiska na gliwickim stadionie. Zespół Piasta niespodziewanie po 9 kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów. Podopieczni trenera Piotra Mandrysza, który jako zawodnik zaliczył epizod w Śląsku, nie przegrali jeszcze na własnym stadionie, nieźle radzą sobie także na wyjazdach. Szkoleniowiec Piasta przed piątkowa potyczką ma komfortowa sytuację – żaden z jego podopiecznych nie musi pauzować za żółte kartki, nie ma także kontuzji, pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Krzysztofa Kukulskiego. Tymczasem wrocławianie na mecz udali się bez kontuzjowanych Benjamina Imeha (przywodziciel), Krzysztofa Ulatowskiego (staw skokowy) i Janusza Gancarczyka (bark). Do gry powrócą natomiast Vladimir Ćap i Krzysztof Wołczek, którzy w meczu z Turem odpoczywali z powodu 4 żółtych kartek. W związku z tym w wyjściowym składzie w porównaniu do ostatniego meczu Zajda zmiany. Szkoleniowcy mają małe pole manewru w zestawieniu pierwszej linii, którą tworzyć będą wysunięty Przemysław Łudziński i wspierający go Patryk Klofik, którego miejsce na prawym skrzydle zajmie Tomasz Szewczuk.
Czy wrocławianie zdołają przełamać gliwicki kompleks? W ostatnich dwóch potyczkach (poprzednie spotkania miały miejsce ponad 30 lat wcześniej) wrocławianie zostali odprawiani z bagażem aż 3 bramek- 8 października 2005 Śląsk przegrał 1:3 (honorowe trafienie Roberta Rosińskiego z rzutu wolnego), a niedawno 9 czerwca 2007 wrocławianie polegli 0:3. Od tego czasu zespół z Gliwic nie zmienił się diametralnie. W przerwie letniej nie było rewolucji kadrowej, największym osłabieniem było odejście do GKS-u Bełchatów bramkarza Krzysztofa Kozika. W drużynie Piasta nie ma gwiazd, a siłą gliwiczan jest gra zespołowa. Najbardziej doświadczonymi graczami zespołu z Gliwic są Adam Kompała, Mirosław Widuch i Stanisław Wróbel.
Ostatni raz gliwiczanie w drugiej lidze przegrali 8 sierpnia 0:3 na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Czy wrocławianie zakończą kolejna serię rywali? Defensywa Śląska szczególna uwagę będzie musiała skupić na Pawle Gamli, który mimo, że jest pomocnikiem zdobył 4 bramki i jest najlepszym strzelcem Piasta.
- W zeszłym sezonie prowadząc Jagiellonię wygraliśmy 2:0 i może uda się powtórzyć ten wynik. Szczególnie, że przydałoby się zrewanżować za tę porażkę Śląska 0:3 w ostatniej kolejce poprzednich rozgrywek – stwierdza Waldemar Tęsiorowski, drugi trener Śląska. Z takiego scenariusza na pewno zadowoleni byliby wrocławscy kibice.
