Chłodnym okiem: Pogromy Legii mam w nosie

Chciałbym podziękować osobom, które ponad dwa miesiące temu zatwierdziły reformę ekstraklasy. Dzięki wam Śląsk Wrocław może się skupić na grze w Lidze Europejskiej, nie martwiąc się nieudanym startem w rodzimych rozgrywkach. Przewidzieliście, że WKS nie potrafi, nie jest w stanie rozegrać dwóch dobrych meczów w ciągu tygodnia, dlatego wyszliście mu naprzeciw. Obniżyliście rangę spotkań polskiej ligi, dzięki czemu Śląsk nie forsuje niepotrzebnie sił w przededniu poważnych potyczek. O ligowe punkty niech się zabija ligowa szarzyzna, która składa ręce, by po 30 kolejkach znaleźć się w czołowej ósemce. Wrocław ma zbyt dobrą drużynę, żeby sobie stawiać tak niskie cele. Przecież nawet odpuszczając start ligi, górna połówka tabeli WKS-u i tak nie ominie.


 

Sprawiliście tyle radości wrocławianom, poznaniakom zresztą też. Tylko prezes Górnika Zabrze na łamach tygodnika Piłka Nożna przez was biadoli: „Zapłacę zawodnikom premię za trzy punkty, bo do tego obligują mnie podpisane wcześniej umowy, a po 30 kolejkach połowa z tych zapłaconych punktów zostanie mi odpisana. To nieuczciwa zagrywka wobec klubowych finansów.” Panie Arturze, ależ ile za to emocji będzie od kwietnia! Może nawet wystartujecie z podobnego pułapu co Legia? A co pan powie, jeśli na koniec sezonu obecnych mistrzów przegonicie, choć wygracie mniej spotkań? A to ci reforma!

Nieprzekonanych chciałbym do swoich racji przekonać. Kibice z Bydgoszczy, Bielska-Białej, Kielc! Również podzielcie się swoją radością. Przecież jeszcze nie musicie psioczyć na postawę swoich drużyn – dajcie im czas, prawdziwa gra dopiero się zacznie. Zamiast zwalniać trenerów, nauczcie się dzielić. To da wam nadzieję na utrzymanie, a nie kilka punktów w tę czy tamtą.

Zacytuję raz jeszcze fragment z PN, pochodzący z opisu kolejnego meczu bez wygranej, tyle że Lecha: „Przy dotychczasowym, tradycyjnym i jedynym prawidłowym systemie rozgrywek [Lech] już mógłby się żegnać z tytułem, a tak – może mieć Legię i jej pogromy w nosie.” Wszyscy mamy! Cała Polska śmieje się z drużyny Urbana, że gra i biega niemal na darmo. Choćby była najlepsza, na ostatniej prostej i tak może dostać prztyczka w nos. Co z tego, że niezasłużonego, prawda panowie reformatorzy?

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.