Chwała pokonanym
Przypomnę, że Zagłębie bazuje w dużej mierze na zawodnikach ściąganych z Dolnego Śląska. Zapewnia im cieplarniane warunki (internat, dobre boiska, zagraniczne zgrupowania itd). Pod tym względem nie mozemy się równać z lubińskim klubem. Jest jednak coś innego - magia i tradycja takiego klubu jakim jest Śląsk. To dlatego nikt z okręgu wrocławskiego nie poszedł do Zagłębia. Śląsk bazuje w dużej mierze na wychowankach i stawia na szkolenie i grę zespołową. Tego nie dało się nie zauważyć - juniorzy Śląska stanowili w całym sezonie zespół, robili stałe postępy i to wszystko na pewno będzie procentować. Stało się to mimo że nasze władze nie dostrzegały tych sukcesów. Mimo dobrej postway nasi juniorzy cały czas borykali się z problemami boiskowymi. Jesienią grali na fatalnym boisku na Księcia Witolda, potem na niewiele lepszym na Ołtaszynie. Zimą juniorzy starsi nie mieli nawet zgrupowania (młodsi byli w Wołowie) podczas gdy Zagłębie jechało nad Morze Śródziemne. O innych dysproporcjach nie będę tu wspominał. A szkoda. Widać nasze władze uwazają że podobnie jak w koszykówce można mieć juniorów seryjnie zdobywających mistrzostwa a drużynę seniorów budować osobno. Tyle że w piłce nożnej potrzeba nie 12 lecz 22 zawodników w drużynie, a w obecnej sytuacji nie da się kupić 10 obcokrajowców. O wiele lepiej jest dać szansę młodym wychowankom, z których przynajmniej kilku trafi do I drużyny. O nich trzeba dbać, bo z nich wyrosną klubowe symbole jakim w koszykówce jest Maciek Zieliński (choć akurat on wychowankiem Śląska nie jest). Piszę to będąc gorącym zwolennikiem koszykówki. Mam nadzieję że grupa trzymająca władzę w naszym klubie zrozumie to i nie będzie traktować naszej młodzieży jako element konieczny do otrzymania licencji.
Wracając do meczów. Juniorzy starsi rozegrali bardzo dobre spotkanie i w opinii wielu obsewatorów byli zespołem lepszym. Wygrywa jednak ten kto strzeli więcej goli. Śląsk w I połowie miał kilka dogodnych sytuacji i gdyby je wykorzystał byloby inaczej. Strzelił tylko jedną bramkę kiedy po dośrodkowaniu Palewicza ładną główką popisał się Białas. W II połowie bramkę zdobył Kaliciak, a chwilę potem Zagłębie strzeliło kolejnego gola. Śląsk powinien jednak zremisować ale sędzia nie zauwazył zagrania ręką w polu karnym obrońcy lubińskiego. Skład Śląska Dąbrowski - Białas Jasiński Gawron Galuś - Palewicz Bordulak Krawczun Pędzich - Wyszyński (Gajos ) Domagała
Spotkanie juniorów mlodszych to przede wszystkim mecz walki. I tu podobnie Śląsk powinien w I połowie strzelić gola. Na początku meczu w poprzeczkę trafił Kudyba a potem 2 okazje miał Gajos. W II polowie nieznaczną przewagę miałoZagłębie i Taśmian z karnego ustalił wynik meczu. Ataki Śląska nie przyniosły rezultatu, m.in. dzięki bardzo dobrej postawie bramkarza Zagłębia Marcina Kamieniarza, który nota bene latem miał trafić z Lechii Dzierżoniów do Śląska. Była to pierwsza porażka Śląska w tym sezonie. Skład Nawłoka - Augustyn Wiśniewski Stefaniak Stopa - Aplas (Szataniak) Kaczmarek (Chruściel) Parada (Pasieka) Witkowski - Kudyba Gajos (Biliński)
źródło: własne