Ciekawy przypadek Kotwicy Kołobrzeg (SYLWETKA)

Ciekawy przypadek Kotwicy Kołobrzeg (SYLWETKA)

fot.: wikipedia.org

W sobotę 23 lipca o godzinie 13 rezerwy Śląska Wrocław zmierzą się przy Oporowskiej 62 z Kotwicą Kołobrzeg. Klub ten ostatnio wywołuje bardzo dużo szumu w sieci. Puchar dostarczony kurierem, walka o awans, czy niedawna zmiana trenera. To wszystko w sylwetce rywala Śląska II.



 

Warto zacząć jednak od początku. Kotwica Kołobrzeg założona została w 1946 roku. Największym sukcesem biało-niebieskich było zajęcie 6 miejsca w II lidze w sezonie 2008/2009. Zdecydowanie ciekawiej robi się jednak gdy zapoznamy się z historią zespołu z województwa zachodniopomorskiego z ostatnich kilku miesięcy. 

WALKA O AWANS

Kolejkę przed końcem sezonu 2 grupy III ligi, Kotwica Kołobrzeg traciła 2 punkty do pierwszej Olimpii Grudziądz. W ostatnim meczu Olimpia przegrała, Kotwica natomiast wygrała swój mecz (4:3) i to biało-niebiescy mogli cieszyć się z awansu na 3 szczebel rozgrywkowy. Po awansie pojawiły się jednak pewne kontrowersje.

– Często w szatni padały teksty, że będzie nam się grało trudniej, bo przeciwnik będzie dodatkowo zmotywowany. Nie padały nazwiska, konkrety. Mówiono za to o kwotach – 70 tysięcy za wygraną czy 30 za remis   
 

- dla tvp.sport.pl mówi prezes Olimpii Grudziądz Tomasz Asensky.

Co ciekawe, podczas meczu ostatniej kolejki prezes zespołu z Kołobrzegu Adam Dzik, nie oglądał na żywo spotkania swojego zespołu, tylko... mecz ich głównego rywala w walce o awans. Sprawą zainteresował się nawet PZPN, który wszczął postępowanie przeciwko drużynie sobotniego rywala WKS-u.

– Prowadzimy postępowanie wyjaśniające dotyczące Kotwicy Kołobrzeg. W czwartek na Komisji Dyscyplinarnej będę wstępnie referował sprawę tego klubu. Dla dobra prowadzonego postępowania nie mogę wyjawić aspektów, jakie chcę poruszyć przed komisją. Będzie ono dotyczyło głównie końca rozgrywek III ligi w sezonie 2021/22 i różnych dziwnych sytuacji, które się wtedy wydarzyły. W zależności od tego, jak jednoznaczne dowody będę wskazywały na dokonanie przewinień dyscyplinarnych, stosowne wnioski odnośnie do ukarania, będę składał 

- dla Weszło.com, powiedział Artur Gilarski, rzecznik dyscyplinarny PZPN. 

Po wszczęciu postępowania przez PZPN pojawiła się odpowiedź prezesa Kotwicy Adama Dzika:

Rozumiemy rozgoryczenie działaczy „Olimpii” i klubu, który w ostatnim meczu ubiegłego sezonu przegrał, tracąc w ostatniej chwili szansę na awans.

Zdajemy sobie także sprawę, że w takich sytuacjach złość i uczucie przegranej bierze górę – prowadzi do różnych nawet rozpaczliwych działań, niemniej jednak pragniemy z całą stanowczością zaznaczyć, że takie bezpodstawne, krzywdzące oskarżenia bardzo mocno szkodzą wizerunkowi naszego klubu, zawodników, kibiców – bo my wszyscy tutaj jesteśmy jedną drużyną. 

Całe oświadczenie do przeczytania TUTAJ

Nawet jeśli to, co prezes Olimpii Grudziądz jest prawdą, to takie działania według prawa są legalne. Nie jest to pierwszy przypadek takich zarzutów, bo prezes Legionovii Legionowo podobne zarzuty kierował w stronę rywala w walce o awans, czyli Polonii Warszawa.  

PUCHAR DOSTARCZONY KURIEREM

Taki oto post pojawił się na mediach społecznościowych drużyny z Kołobrzegu. Na odpowiedz Polskiego Związku Piłki Nożnej, nie trzeba było długo czekać, tym bardziej, że sprawa zrobiła się medialna i szybko została opisana przez największe polskie serwisy internetowe. 

Prezes ZZPN Maciej Mateńko w wydanym oświadczeniu informuje, że puchar zawsze wysyłany był kurierem, a prezes wojewódzkiego związku proszony jest o wręczenie pucharu przed meczem pierwszej kolejki w imieniu PZPN. Przeczytać możemy, że to Mateńko poinformował prezesa Kotwicy, że samemu wręczy puchar, jednak z powodu odbywającej się Ogólnopolskiej Konferencji Trenerów UEFA PRO w tym samym czasie co pierwszy mecz Kotwicy w II lidze nie mogło to dojść do skutku. Prezes Kotwicy nie zgodził się również na odebranie pucharu z rąk wiceprezesa ds. okręgu Koszalin ZZPN Jarosława Burzaka, gdyż jest on równocześnie prezesem Gwardii Koszalin, z którymi kibice Kotwicy nie darzą się sympatią. Puchar ostatecznie miała wręczyć prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska.

Całe oświadczenie Prezesa ZZPN Macieja Mateńko jest do przeczytania TUTAJ.

Trofeum jednak nikt nikomu nie wręczył i nie wiadomo jak zakończy się cała historia z pucharem w kartonie...

ZMIANY PRZED II LIGĄ

Po awansie drużyny z województwa zachodniopomorskiego w klubie doszło do wielu zmian. Zmieniony został trener, cały sztab, dyrektor sportowy, oraz zespół opuścili kluczowi zawodnicy. Nowym trenerem zespołu został Marcin Płuska, który... jako trener Olimpii przegrał walkę z Kotwicą o awans na III poziom rozgrywkowy. 33-letni szkoleniowiec wcześniej pracował m.in. w Widzewie Łódź, Pelikanie Łowicz czy rezerwach Miedzi Legnica.

Do klubu trafiło również kilku nowych zawodników. Najbardziej znanym nabytkiem biało-niebieskich jest Filip Modelski, który w zeszłym sezonie występował w Bruk-Bet Termalice. Prawy obrońca rozegrał m.in. 88 minut w meczu I rundy Pucharu Polski ze Śląskiem Wrocław, wygrany przez Bruk-Bet (1:0). Jako ciekawostkę dodać można, że 5 nowych nabytków Kotwicy w tym okienku transferowym to piłkarze Olimpii Grudziądz. 

STADION I KIBICE

,,Kotwa" swoje domowe mecze rozgrywa na Stadionie Miejskim im. Sebastiana Karpiniuka przy ul. Śliwińskiego 10. Stadion posiada dwie zadaszone trybuny, które są w stanie pomieścić 3014 widzów. Na pierwszym meczu w II lidze, w którym przeciwnikiem biało-niebieskich był Stomil Olsztyn, na stadionie pojawiło się ponad 2700 kibiców. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.