Co słychać u rywala: Gorąca końcówka sezonu

MandryszDwa punkty nad strefą spadkową, kontuzja podstawowego zawodnika, przegrany mecz u siebie - w ten sposób można najkrócej określić, co słychać w obozie sobotniego rywala Śląska w walce o utrzymanie - Termaliki Bruk-Bet Nieciecza.


 

Śląsk i Termalica ostatnie swoje mecze w lidze przegrały. Wrocławianie porażką w Zabrzu zakończyli dobrą passę, choć remis przeciwko Górnikowi był na wyciągnięcie ręki. Ligowy beniaminek przegrał w ostatniej kolejce na własnym stadionie z grającym tego dnia z nożem na gardle Górnikiem Łęczna 0:2.

- Ponieśliśmy porażkę, która nie powinna nam się przydarzyć. Można powiedzieć, że przegraliśmy mecz za sześć punktów. Niestety jesteśmy dwa punkty nad strefą spadkową. To będzie gorąca końcówka sezonu - próbował wyjaśnić sytuację swojego zespołu w rozmowie z dziennikarzami trener “Słoników” - Piotr Mandrysz.

Sytuacji w drużynie Termaliki przed sobotą ani o trochę nie polepsza kontuzja podstawowego zawodnika - Dariusza Jareckiego. Obrońca przeciwko drużynie z Łęcznej wybił sobie bark i do Wrocławia pojedzie co najwyżej w roli kibica. O ile lukę po nim uda się załatać, to dużo więcej może kosztować wymazanie z głów piłkarzy porażki w ostatniej kolejce. Tym bardziej, że dobrze prezentujący się ostatnio Śląsk przegrał u siebie poprzednio na początku marca.

- Do końca sezonu trzy kolejki i nie pozostaje nic innego, jak tylko walczyć. Motywacji nam nie brakowało. Po prostu mieliśmy słabszy dzień. Walka cały czas trwa i jestem pewien, że Termalica Bruk-Bet się utrzyma - motywuje swój zespół przed meczem na Stadionie Miejskim we Wrocławiu pomocnik z Niecieczy, Jakub Biskup.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.