Co słychać u zgód?

Wisła zapewniała sobie grę w grupie mistrzowskiej, a Miedź rozbiła Flotę Świnoujście. Co jeszcze słychać u naszych zgód?


 

Wisła Kraków

Wisła Kraków pokonała u siebie Koronę Kielce 2:0 (1:0) w niedzielnym meczu 29. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Ozdobą spotkania było kapitalne trafienie z dystansu autorstwa Wilde-Donalda Guerriera z 37. minuty. Dzięki wygranej Biała Gwiazda może być już pewna występów w grupie mistrzowskiej.

Następny mecz: Śląsk Wrocław – Wisła Kraków, środa 29 kwietnia godz. 20:30 (30. kolejka T-Mobile Ekstraklasy)


Lechia Gdańsk

Na jedną kolejkę przed końcem sezonu zasadniczego Lechia Gdańsk wskoczyła do górnej połowy tabeli. Stało się tak po jej niedzielnym zwycięstwie z Górnikiem Łęczna 2:0. PGE Arena stała się prawdziwą twierdzą, bo gdańszczanie w tym roku jeszcze na niej nie przegrali. Ba! Nie stracili nawet gola.

Prawie 24 tysiące osób udało się ściągnąć Lechii na mecz z Górnikiem Łęczna. To efekt akcji związanej z poprzednim meczem na PGE Arenie. W spotkaniu z Legią frekwencja była rekordowa (36,5 tys.), więc wstęp na niedzielny mecz był darmowy. Gdyby potyczkom biało-zielonych taka publika towarzyszyła na każdym meczu, byłoby naprawdę świetnie. W niedzielę piłkarze Jerzego Brzęczka zrobili naprawdę dużo, aby kibiców zatrzymać na kolejne spotkania.

Następny mecz: Korona Kielce – Lechia Gdańsk, środa 29 kwietnia godz. 20:30 (30. kolejka T-Mobile Ekstraklasy)


Miedź Legnica

- Mamy dużą siłę ognia – mówił po okazałym zwycięstwie 5:0 z Flotą Świnoujście trener Janusz Kudyba. Rzeczywiście, Miedź pod jego wodzą imponuje grą w ataku. Wiosną strzela najwięcej bramek w I lidze, a w przekroju całego sezonu – mimo bardzo słabego startu – zajmuje 3. miejsce pod względem liczby strzelonych bramek! Warto odwiedzać Stadion im. Orła Białego, bo Miedzianka jest też najskuteczniejszym zespołem ligi jeśli chodzi o bramki strzelone na własnym boisku.

Legniczanie grają w ataku szybko, bazując na bardzo dobrym przygotowaniu fizycznym, konstruują proste akcje, po których w każdym meczu przynajmniej kilka razy stają przed szansą pokonania bramkarza rywali. Ofensywny zestaw graczy, których ma do dyspozycji szkoleniowiec Miedzi, świetnie odnajduje się w tej taktyce, a w efekcie zespół wygrywa mecze w okazałych rozmiarach, m.in. 4:0 w Nowym Sączu z Sandecją, 6:1 z Widzewem Łódź, czy ostatnio 5:0 z Flotą. Co ciekawe, po każdym z tych meczów rywale mogą szczerze powiedzieć, że to… najniższy wymiar kary, bo Miedź w każdym spotkaniu tworzy zdecydowanie więcej sytuacji.

Następny mecz: Chojniczanka Chojnice – Miedź Legnica, niedziela 3 maja godz. 17:00 (28. kolejka I ligi)


Motor Lublin

Piłkarze Motoru podzielili się punktami ze Stalą Rzeszów. Gola dla Motoru zdobył Walerij Sokolenko.

Z remisu na pewno bardziej zadowoleni mogą być miejscowi, którzy nie zachwycili swoją grą. Szkoda, że zawodnikom z Koziego Grodu nie udało się dowieźć prowadzenia do końcowego gwizdka, ale należy pochwalić ich za postawę na boisku i zaangażowanie. Przykro również, że tego piłkarskiego święta nie mogli oglądać lubelscy fani, a jedynie garstka widzów z Rzeszowa.

Następny mecz: Motor Lublin – Orlęta Radzyń Podlaski, sobota 2 maja godz. 19:00 (28. kolejka III ligi grupy: lubelsko-podkarpackiej)


SFC Opava

Opava wygrała z Kolinem 3:1, czym przedłużyła serię meczów bez porażki do siedmiu. Pierwszego gola w sezonie strzelił Tomas Mrazek dzięki czemu mógł w pełni świętować narodziny swojej córki Emmy.

Następny mecz: Varnsdorf – SFC Opava, niedziela 3 maja godz. 17:00 (25. kolejka II ligi czeskiej)

źródło: eurosport.onet.pl; sport.wp.pl; miedzlegnica.eu; M

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.