Co słychać u zgód?




W ostatni weekend w rozgrywkach Ekstraklasy Wisła Kraków zmierzyła się w Zabrzu z miejscowym Górnikiem, a Lechia Gdańsk w derbach Trójmiasta w Gdyni z Arką. Pierwszoligowy Motor Lublin podejmował na własnym stadionie Koronę Kielce, a drugoligowa Miedź Legnica pojechała walczyć o ważne punkty do Torunia. Natomiast nasi czescy bracia z Opavy podejmowali na własnym stadionie lidera drugiej ligi Zenit Čáslav.
Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 0:1
Piątkowe derby Trójmiasta były pierwszymi w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obydwu zespołom bardzo zależało na zwycięstwie i udowodnieniu kto rządzi na Pomorzu. Na stadionie nie pojawili się sympatycy Lechii, który z powodu zbyt małej ilości biletów zbojkotowali to spotkanie. Z kibicami zsolidaryzowali się piłkarze, którzy wyszli na boisko w koszulkach z napisem „Trzystu”. Sam mecz był bardzo wyrównany, jednak początek należał do gospodarzy. W miarę upływu czasu Lechiści zaczęli przejmować inicjatywę i w 23 minucie była bardzo blisko zdobycia gola był Maciej Kowalczyk. Gdańszczanie mieli jeszcze kilka niezłych sytuacji bramkowych, ale brakowało skutecznego wykończenia. Pierwsza połowa zakończyła się bezbrakowym remisem. W drugiej części spotkania znów początek należał do gospodarzy, ale dobra gra defensywy „Biało-Zielonych” nie pozwoliła miejscowym pokonanie Mateusza Bąka. Lechiści wyprowadzili za to bardzo dobrą akcje w 63 minucie, kiedy to Paweł Buzała pokonał silnym strzałem golkipera gospodarzy. Po stracie gola Arkowcy rzucili się do ataku, ale nie znaleźli recepty na dobrze spisującą się defensywę Gdańszczan. „Biało-Zieloni” wywieźli z Gdyni bardzo ważne trzy punkty i po 8 kolejkach Ekstraklasy zajmują 9 miejsce w tabeli. Następny mecz Lechia zagra u siebie z Górnikiem Zabrze.

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1:1
Niedzielny pojedynek w Zabrzu Wisły Kraków z miejscowym Górnikiem miał przedłużyć serię 8 zwycięstw Białej Gwiazdy w Zabrzu. Spotkanie na stadionie przy ulicy ul. Roosevelta cieszyło się ogromnym zainteresowaniem kibiców, pojawiło się na nim około 15 tysięcy fanów Górnika a także około 900 osób z Grodu Kraka. Już od pierwszych minut zaatakowała Wisła, ale nie potrafiła pokonać bardzo dobrze dysponowanego bramkarza gospodarzy. Zabrzanie upatrzyli swoją szansę w wyprowadzaniu kontrataków, które kilkukrotnie zagroziły bramce Mariusza Pawełka, jednak w pierwszej połowie nie zobaczyliśmy bramek. Wraz z początkiem drugiej odsłony meczu Zabrzanie przejęli inicjatywne , przez co kilka razy było bardzo niebezpiecznie pod bramką Wisły, co przyniosło efekt w 54 minucie, kiedy to piłkę po rzucie wolnym dostał Przemysław Pitry i ładnym lobem pokonał golkipera gości. Po stracie bramki podopieczni Macieja Skorży rzucili się do odrabiania strat, ale długo nie potrafili pokonać broniącego fenomenalnie Vaclavika. Ta sztuka udała się dopiero w 84 minucie gdy dośrodkowanie w pole karne Patryka Małeckiego wykorzystał Sobolewski. Obydwie drużyny próbowały jeszcze przechylić szale zwycięstwa na swoja stronę, ale spotkanie skończyło się podziałem punktów. Po tym spotkaniu Biała Gwiazda zajmuje 3 miejsce w tabeli posiadając taką samą ilość punktów co liderująca Polonia Warszawa.

Motor Lublin - Korona Kielce 1:2
Niedzielny pojedynek Motoru Lublin z Koroną Kielce rozgrywany był w bardzo trudnych warunkach. Tego dnia nad miastem bez przerwy padał mocny deszcz i boisko było całe zamoknięte. Przez złą pogodę na stadionie w Lublinie pojawiła się nieliczna grupa fanów. Podczas tego spotkania było bardzo dużo niecelnych, chaotycznych podań spowodowanych stanem murawy. Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, jednak pierwszą naprawdę groźną akcje w meczu przeprowadzili Kielczanie, jednak napastnicy Korony nie umieli pokonać bramkarza Motoru. Udało się to im kilka minut później, gdy dobre dośrodkowanie Ediego wykorzystał Konon. Chwile później powinien być już remis, ale Lipiecki pomylił się w bardzo dobrej sytuacji. Choć gospodarze mieli przewagę to po pierwszych 45. minutach przegrywali. Na początku drugiej odsłony piłkarze Motoru rzucili się do odrabiania strat, ale bramkarz gości był na posterunku. Lublinianie atakowali coraz większą ilością piłkarzy co zemściło się w 90 minucie spotkania, gdy bramkarza gospodarzy pokonał Gawęcki. Chwile później zawodnikom Motoru udało się strzelić honorową bramkę, ale to było za mało, aby móc cieszyć się ze zdobycia punktu. Po 13 kolejkach pierwszej ligi Motor Lublin zajmuje 12 miejsce w tabeli z dorobkiem 15 oczek, jednak w następnej kolejce będzie bardzo trudno o jakiekolwiek punkty. Już w środę Motorowcy jadą do Lubina zmierzyć się z liderem.

Miedź Legnica - Elana Toruń 0:1
Miedź Legnica swój ligowy mecz rozegrała w Toruniu z piąta w tabeli Elaną. Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli to spotkanie i już po kwadransie prowadzili 1:0 po bramce głową Zamiatowskiego. Po wyjściu na prowadzenie piłkarze z Torunia skupili się aby utrzymać rezultat, co mogło się chwile później na nich zemścić. Po strzale Kotlarskiego bramkarz gospodarzy w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach uratował swoja drużynę od straty gola, wybijając piłkę zza linii bramkowej. W tej sytuacji Legniczanie domagali się uznania gola, ale sędzia nie dopatrzył się, aby futbolówka przekroczyła linię bramkową. W drugiej połowie żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce rywala. Miedziowi osiągali coraz większą przewagę, ale niewiele z niej wynikało. Mecz zakończył się porażka podopiecznych Jarosława Pedryca. Obecnie po 13 kolejkach drugiej ligi Legniczanie zajmują 16 pozycję i maja na swoim koncie 11 punktów i aż 5 oczek straty do miejsca barażowego. We wtorek Miedzianka będzie miała okazje na podreperowanie bilansu punktowego gdyż do Legnicy przyjeżdża 15 w tabeli Victoria Koronowo.

SFC Opava - FC Zenit Cáslav 2:2
W 10 kolejce drugiej Ligi Czeskiej piłkarze Slezský FC podejmowali na własnym stadionie lidera FC Zenit Čáslav. Już od początku meczy piłkarze z Opavy rzucili się do ataku, jednak bramkę udało się im zdobyć dopiero w 30 minucie spotkania, kiedy to Sultes wykończył bardzo dobre dośrodkowanie Víšeka. Sześć minut później jednak było już 1:1, kiedy Dohlanek strzałem z ponad 20 metrów pokonał golkipera gospodarzy. W drugiej połowie znów na prowadzenie wyszli gospodarze. W 56 minucie po dwójkowej akcji Wirth- Halaška, strzał tego drugiego znalazł miejsce w siatce bramki gości. Kiedy wydawało się, ze trzy punkty zostaną w Opavie goście wyrównali. W ostatniej minucie spotkania cenny punkt gościom dał Brezinsky. Po tym mecz Slezský FC zajmuje 14 miejsce w tabeli. W najbliższą sobotę piłkarze SFC pojadą do Vítkovic z nadzieja na pokonanie ostatniej drużyny w tabeli.