Co słychać u zgód? (DUŻO SKRÓTÓW)

Co słychać u zgód? (DUŻO SKRÓTÓW)

fot.: Robert Romaniuk / motorlublin.com

Co słychać w Lechii, Miedzi i Motorze? Piszą Karolina Jaskulska z Gdańska, Rafał Szyszka z Lublina i Jakub Wach ze ŚLĄSKnetu.



 

LECHIA GDAŃSK (Karolina Jaskulska, Lechia.net)

Ostatnie dwa tygodnie dla biało-zielonych były prawdziwym meczowym maratonem. W przeciągu ośmiu dni zawodnicy trenera Stokowca rozegrali trzy spotkania. I nie były to starcia z byle jakimi przeciwnikami, bo rywalami gdańszczan byli kolejno: Piast Gliwice, Lech Poznań i Legia Warszawa. Niestety żadnego ze starć Lechiści nie wygrali. Biało-zieloni zdobyli tylko jeden punkt z Piastem Gliwice, a w dwóch pozostałych meczach musieli uznać wyższość swoich rywali. W tabeli aktualnie Lechia jest siódma z dorobkiem 38 punktów. Wciąż jednak jest w grze o czwartą lokatę na koniec sezonu.

Kolejną złą informacją dla biało-zielonych jest kontuzja Łukasza Zwolińskiego. Podczas meczu z Legią napastnik walczył o piłkę z Arturem Borucem w polu karnym i niefortunnie wpadł w słupek bramki. Zdarzenie wyglądało groźnie, ale mimo to zawodnik ukończył spotkanie na boisku. Niestety pomeczowe badania wykazały pęknięcie żebra, w efekcie czego Zwoliński do końca sezonu już nie zagra. Sztab Lechii będzie musiał więc szukać alternatywy w ustawieniu ofensywnym.

W ostatnim czasie w związku z luzowaniem obostrzeń przez rząd, do gry wróciły także rezerwy Lechii oraz zespoły z Akademii. Drugi zespół Lechii, który występuje w IV lidze, wygrał w sobotę z Gryfem Słupsk 1:0. Było to premierowe zwycięstwo nowego trenera Macieja Durasia. Wygrywały też drużyny juniorskie oraz drużyna żeńska.  

Przed Lechią trzy kluczowe kolejki w kontekście walki o czwarte miejsce w Ekstraklasie. Rywalami biało-zielonych będą Wisła Płock, Cracovia oraz Jagiellonia Białystok. Najbliższy mecz już w piątek 30 kwietnia o 18:00 w Płocku.


MIEDŹ LEGNICA (Jakub Wach, ŚLĄSKnet)

Drużyna Jarosława Skrobacza wróciła po dwóch kolejkach przerwy do ligowego grania po absencji spowodowanej pozytywnymi testami w pierwszym zespole. W ostatnim meczu Miedź mierzyła się z wiceliderem pierwszej ligi, czyli Górnikiem Łęczna. Było to o tyle nietypowe spotkanie, że pierwsza zmiana miała już miejsce w czwartej minucie meczu. Piotr Azikiewicz zmuszony był do zastąpienia kontuzjowanego Wiktora Pleśnierowicza, który nabawił się urazu w pierwszych minutach rywalizacji.

W pierwszej połowie Miedzianka nie stwarzała wielu sytuacji i raczej badała przeciwnika w centralnej części boiska. Po przerwie zdecydowanie ruszyła do ataku. Prowadziła grę i stwarzała sporo okazji w obrębie pola karnego rywali. W 76 minucie objęła prowadzenie za sprawą Michała Bednarskiego. Napastnik wykorzystał zamęt w polu karnym i trafił do siatki rywali. Warto wspomnieć, że była to jego pierwsza bramka w tym sezonie, ale jakże ważna w kontekście walki o korzystne miejsce w tabeli oraz przełamaniu się po pięciu meczach bez wygranej w lidze.

Miedź Legnica – Górnik Łęczna 1:0 (0:0)
Bednarski (76’)


MOTOR LUBLIN (Rafał Szyszka, StatsMotor)

 

Od ostatniego meldunku z Lublina minęły dwa tygodnie i Motor zdążył rozegrać trzy mecze. Dwukrotnie przegrywał i raz udało mu się wygrać. Udało to chyba najlepsze, co można powiedzieć o meczu w Bytowie, bo tam zanotowali Motorowcy jedyny pozytywny wynik. Zacznijmy jednak od początku.

14 kwietnia Motor rozegrał w środku tygodnia mecz z Wigrami Suwałki. Tym razem porażka 0:1, choć przez większość meczu starał się przeważać. Nie przekładało się to na zbyt wiele sytuacji podbramkowych i w zasadzie poza próbami Dominika Kuncy z kilkunastu metrów oraz super okazją Krzysztofa Ropskiego z bliska, trudno mówić o nieskuteczności. Do pewnego momentu Motor mógł podejść pod bramkę Wigier, ale na najważniejsze już goście nie pozwalali.

Motor Lublin - Wigry Suwałki 0:1 (0:1)
Adamek 32'

To było w środę, a później - na szczęście - Motor czekała weekendowa pauza wynikająca z terminarza. Żółto-biało-niebiescy zagrali dopiero 21 kwietnia w Krakowie, zaległy mecz z Garbarnią. Tutaj ekipa Marka Saganowskiego zawaliła początki obu połów. W pierwszej wystarczyło 40 sekund i już gospodarze prowadzili po błędzie Marcina Michoty. Niestety wychowanek doznał kontuzji chwilę później, która prawdopodobnie kończy jego grę w tym sezonie. Tuż przed przerwą gospodarze popełnili głupi faul na Arielu Wawszczyku w niegroźnej sytuacji i Rafał Król wyrównał z karnego. Jednak tuż po przerwie kolejne zaćmienia obrońców Motoru. Najpierw Michał Król, później Arkadiusz Najemski, który zadebiutował po... dwóch miesiącach od transferu. Dwa karne dla Garbarni, ale gospodarze wykorzystali tylko ten drugi. To wystarczyło do zwycięstwa 2:1.

Garbarnia Kraków - Motor Lublin 2:1 (1:1)
Fidziukiewicz 1', 56' (k) - R. Król 45' (k)

Wreszcie ostatnią sobotę Motor pojechał do Bytowa. Tam po dość marnej jakości "widowisku" wygrał 1:0. Co ciekawe jedynego gola meczu strzelił Paweł Moskwik, czyli jeden z największych niewypałów transferowych tego sezonu. Dużym plusem był także debiut jednego z bardziej uzdolnionych wychowanków - Arkadiusza Bednarczyka. To zwycięstwo daje trochę spokoju, gdyż niebezpiecznie zaczęła się zbliżać strefa spadkowa do lublinian.

Bytovia Bytów - Motor Lublin 0:1 (0:0)
Moskwik 74'

W środę 28. kwietnia o 18:00 w 30. kolejce Motor podejmował u siebie kolejnego trudnego rywala, jakim jest Chojniczanka Chojnice. Kibice we Wrocławiu z pewnością pamiętają, co Chojniczanka niedawno zrobiła rezerwom Śląska, które przegrały na wyjeździe aż 0:6. Motor z podopiecznymi Adama Noconia poradził sobie znacznie lepiej i po ciekawym spotkaniu zremisował 2:2 (0:1). Obie ekipy w tym meczu wychodziły na prowadzenie - najpierw bramkę dla gości zdobył Adam Ryczkowski. Motorowcy odpowiedzieli trafieniami Rafała Króla, który wykorzystał rzut karny, oraz Tomasza Swędrowskiego. Rezultat ustalił Ryczkowski.

Motor Lublin 2:2 (0:1) Chojniczanka Chojnice
R.Król 53' (k), Swędrowski 57' - Ryczkowski 35', 65'

Więcej o sytuacji Motoru możecie przeczytać TUTAJ.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.