Co słychać u zgód? Dzieje się!

Co słychać u zgód? Dzieje się!

fot.: Robert Romaniuk / motorlublin.com

Co słychać u naszych zgód, czyli w Lechii, Miedzi, Motorze i Slezsky? Piszą Karolina Jaskulska z Gdańska, Rafał Szyszka z Lublina, Marek Czachorowski z Opawy i Jakub Wach ze ŚLĄSKnetu.



 

LECHIA GDAŃSK (Karolina Jaskulska, Lechia.net)

Kolejny tydzień znów niestety nie przynosi dobrych wiadomości znad morza. Biało-zieloni mierzyli się u siebie w ramach 13. kolejki Ekstraklasy z Wisłą Płock i niestety ulegli Nafciarzom 0:1. Jedyną bramkę w poniedziałkowy wieczór dla gości zdobył w 65 minucie meczu Dusan Lagator i zapewnił płocczanom zwycięstwo. Po trzynastu kolejkach Lechia plasuje się na dziesiątym miejscu w tabeli, a na zakończenie rundy jesiennej zmierzy się w przyszłą sobotę z Cracovią.

Kilka dni temu odbyło się także losowanie par 1/8 Pucharu Polski. Gdańszczanie w kolejnej rundzie zmierzą się z pierwszoligową Puszczą Niepołomice. Spotkanie rozegrane zostanie na początku lutego 2021 roku na obiekcie Puszczy.

Ostatnie dni są ważne dla kapitana Lechii Gdańsk – Flavio Paixao. Zawodnik, którego we Wrocławiu nikomu przedstawiać nie trzeba, napisał swoją autobiografię. Książka opowiada o piłkarskiej karierze, drodze na szczyt, a także pozytywnym nastawieniu do życia Portugalczyka. Pozycja z pewnością warta uwagi dla każdego kibica Lechii i Śląska! Książkę można już nabywać na stronie internetowej www.fp28.pl.

Lechia Gdańsk - Wisła Płock 0:1 (0:0)
Bramka: Lagator (65.)

Lechia: Kuciak - Fila (80. Arak), Tobers, Kopacz, Pietrzak Ż - Haydary (46. Kałuziński), Kryeziu, Gajos (72. Flavio Paixao), Saief Ż (76. Mihalik), Żukowski (46. Conrado) - Zwoliński.

Wisła: Kamiński - Cabezali, Uryga, Obradović, Tomasik Ż - Szwoch (90. Michalski), Lagator, Rasak (62. Adamczyk), Lesniak, Kocyła (71. Gjersten) - Sheridan (71. Lewandowski)


MIEDŹ LEGNICA (Jakub Wach, ŚLĄSKnet)

Legniczanie bardzo dobrze weszli w mecz z Zagłębie Sosnowiec. Od początku byli zespołem dominującym i częściej będącym przy piłce. Swoją pierwszą szansę mieli już w 2 minucie, kiedy to Damian Tront dośrodkował z rzutu rożnego do Wiktora Pleśnierowicza, który główkował niecelnie. Podobna akcja miała miejsce nieco później, gdy po centrze z rzutu wolnego, Damian Tront skierował piłkę do Krzysztofa Drzazgi, ale ten nie wykorzystał okazji. W 30 minucie po faulu Szweda na Pawle Tupaju, arbiter wskazał na wapno. Do piłki podszedł Kamil Zapolnik, ale pomylił się i nie wykorzystał strzału z jedenastu metrów.

W drugiej połowie nie działo się zbyt wiele, aż do rzutu rożnego z 71 minuty. Tront zacentrował w pole karne z lewego rogu boiska, wprost na głowę Szymona Matuszka. Kapitanowi Miedzi nie pozostawało nic innego jak umieścić celnie piłkę w bramce.  W 82 minucie, za sprawą swojego sprytnego strzału, ponownie na listę strzelców wpisał się Matuszek. W dodanych do regulaminowego czasu gry minutach, rywale mieli swoją szansę, ale skończyło się tylko na uderzeniu w poprzeczkę. Na sam koniec spotkania strzał Marcina Garucha obronił golkiper sosnowiczan. Miedź kończy rundę jesienną na szóstej pozycji w tabeli I Ligi, z bilansem siedmiu wygranych, sześciu remisów i czterech porażek w 17 rozegranych meczach.

Do wiadomości publicznej została podana informacja o przenosinach Rafała Adamskiego, który na zasadzie transferu definitywnego przenosi się do Zagłębia Lubin. Paweł Lenarcik zasilił szeregi zielono-niebiesko-czerwonych. Jest to z całą pewnością jedna z wyróżniających się postaci w lidze i niewątpliwie będzie stanowić dobre wzmocnienie obecnego składu trenera Skrobacza. Bramkarz podpisał 3,5 letni kontrakt. David Panka przestał być zawodnikiem Miedzi Legnica. Klub rozwiązał kontrakt z piłkarzem z przyczyn dyscyplinarnych. Miedź nie podaje żadnych dodatkowych szczegółów, ale młody pomocnik miał zachowywać się skandalicznie w stosunku do kolegów oraz pracowników zespołu, dlatego zrezygnowano z jego usług. Podejrzewa się, że zawodnik w ten sposób chciał skrócić sprawę, by szybciej dostać się do zainteresowanego nim zespołu z ekstraklasy. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że piłkarz  związał się niedawno z agencją menedżerską 11-Football Players, której właścicielami są byli piłkarze legnickiego klubu-Adrian Woźniczka i Mariusz Mowlik. 

Zagłębie Sosnowiec – Miedź Legnica 0:2 (0:0)

Bramki: Szymon Matuszek (71’, 82’)


MOTO LUBLIN (Rafał Szyszka, StatsMotor)

Wiatr zmian w Lublinie i głupi remis

Wydawało się, że remis z Pogonią Siedlce będzie najgłośniejszym wydarzeniem ostatniego weekendu drugoligowych rozgrywek dla Motoru. O tym za chwilę, ale najpierw o tym, co najważniejsze. W niedzielne południe klub poinformował o odsunięciu od prowadzenia pierwszej drużyny Mirosława Hajdo. Decyzja nikogo nie dziwiąca, bo już od kilku tygodni było głośno o tym, że dni krakowskiego trenera w Lublinie są policzone. Miał dokończyć rundę, a następca był gotowy. Dlatego już w poniedziałkowe popołudnie wszyscy dowiedzieli się, że jego następcą zostanie Marek Saganowski.

Wychowanek ŁKS-u, a także były gracz Legii, reprezentacji Polski i wielu zagranicznych klubów podejmuje pierwszą posadę w seniorskim futbolu. Jego dotychczasowe doświadczenie trenerskie nie jest zbyt duże. Mowa o prowadzeniu drużyny Legii w najstarszej z CLJ-tek oraz asystentura u Aleksandara Vukovicia. Wraz z przyjściem Czesława Michniewicza jego rola została zmarginalizowana i po chwili "Sagana" w klubie już nie było. Od kilku tygodni był szykowany do roli pierwszego trenera w Motorze i teraz słowo stało się ciałem.

W Lublinie zmiany trenerów pod koniec lub na przełomie roku to nie nowum. Tak było, gdy trenerami zostawali Tomasz Złomańczuk czy Marcin Sasal.

Warto wspomnieć jednak o ostatnim meczu pod wodzą Hajdy. Trudno wyjaśnić, co zrobili piłkarze Motoru, gdyż dokonali nie lada sztuki, o której można długo by opowiadać. Przez 70 minut byli zespołem lepszym od Pogoni Siedlce przynajmniej o klasę, a może nawet dwie. Do tego gole Tomasza Swędrowskiego, Sławomira Dudy i Daniela Świderskiego raczej zwiastowały, że żółto-biało-niebiescy w dobrych humorach zakończą rundę, wygrywając piąty domowy mecz z rzędu. Tymczasem katastrofalne 8 minut zaprzepaściło cały dorobek. Motor stracił trzy gole i ledwie zdołał zremisować.

Motor Lublin - Pogoń Siedlce 3:3 (1:0)
Swędrowski 25', Duda 52', Świderski 64' - Przybecki 70' i 77', Baidoo 73'


SLEZSKY OPAWA (Marek Czachorowski, Opawa)

Poprzedni sezon nie był zbytnio udany dla klubu z Opawy. Przed grą w barażach o utrzymanie w lidze uratował go koronawirus, który nie pozwolił na regulaminowe zakończenie wszystkich kolejek. Mimo zatrudnienia nowego trenera, również w tegorocznej edcyji rozgrywek opawanom nie wiedzie się dobrze. Z jedną wygraną i trzema remisami, po 11 meczach, zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Czy najbliższy czas przyniesie zmiany w sztabie szkoleniowym?

Rola pierwszego trenera jest dla obecnego trenera SFC Radoslava Kováča pierwszym tak poważnym wyzwaniem w karierze. Jako gracz reprezentował m.in. Spartę Praga, Spartak Moskwa czy West Ham. Trenerka to jednak coś zupełnie innego. Jego przyjście wyraźnie dało impuls graczom Opawy, którym „zaczęło się chcieć“, chęci to jednak nie wszystko. Slezsky zdecydowanie nie należy do finansowych potentatów ligi i najwzyczajniej nie ma pieniędzy na porządne wzmocnienia. Jednym z celów trenera Kováča jest dlatego wprowadzanie młodzieży, co jednak nie gwarantuje zdobyczy punktowych.

Punktów nie gwarantuje wszak ani podstawowy skład. Brak wygranych i ciężka sytuacja w tabeli, po kolejnym przegranym meczu z Banikiem, spowodowała lawinę pytań o ewentualną zmianę trenera, który sam czuje się zniechęcony dotychczasowym przebiegiem sezonu:

– Jestem zdruzgotany. Mówię w emocjach, ale muszę się zastanowić, co dalej, czy to ma sens. Muszę porozmawiać z zarządem, czy chcemy kogoś sprowadzić, czy będziemy to kontynuować w tym samym stylu. Jeżeli będziemy w tym trwać, nie ma to dla mnie sensu – odpowiadał Kováč pytany o ewentualną rezygnację.

Jak na razie, mimo słabych wyników, nie słychać głosów domagających się zmiany trenera. Jednym z powodów może być koronawirus, który jakby zatrzymał „ligową karuzelę trenerów“. Ten sam koronawirus spowodował jednak, że do drużyny Opawy wchodzi młodzież. I to z przytupem – sobotni mecz z Mladą Boleslavi zakończył się remisem 2:2, a oba gole dla SFC zdobyli młodzi Harazim i Rataj.

Mecz rozpoczął się od wielbłąda na stronie gospodarzy, po którym już od piątej minuty przyjezdni prowadzili 1:0. Nie podłamało to jednak opawan, którzy najpierw dość szybko wyrównali stan meczu, aby od 35 minuty prowadzić 2:1. Autorem drugiego trafienia był siedemnastolatek Tomáš Rataj, który nie mógł sobie wymarzyć lepszego debiutu w pierwszej drużynie. Od soboty to właśnie on jest najmłodszym zdobywcą bramki w ekstraklasie dla SFC.

Druga połowa nie zaczęła się dobrze dla Slezskeho. Zamiast dobić przeciwnika, sami szybko stracili gol. Szansą na wygraną był jeszcze rzut karny podyktowany dla gospodarzy w 91 minucie, niestety Tiehi zmarnował doskonałą sytuację, a mecz zakończył się podziałem punktów.

Slezsky FC Opava 2:2 FK Mlada Boleslav

24‘ Harazim, 35‘ Rataj – 5‘, 50‘ Klíma

Za opawską młodzież oczywiście trzymamy kciuki, a najbliższą okazją do zaprezentowania się publiczności będzie dzisiejszy mecz w Libercu ze Slovanem. Juniorzy wystąpią nie tylko ze względu na swoją postawę na treningach, ale przede wszystkim ze względu na koronawirusa, który potwierdzono u dziewięciu graczy z podstawowego składu. Mimo, że ilość zdrowych zawodników z pierwszej drużyny spadła poniżej granicznej liczby 14+1, władze ligi nie zgodziły się na przesunięcie meczu z Libercem. Z konieczności pojadą więc juniorzy. Mecz ze Slovanem odbędzie się dziś (16.12) o godz. 14.00. W najbliższą sobotę w Opawie zagości Sparta, a tegoroczną część rozgrywek SFC zakończy w kolejną środę w Pradze, meczem z Bohemką.

W niedzielę, mniej więcej w pół drogi, w formacie 20x20 spotkały się ekipy Opavy i Slavii. Po niecałej minucie z wygranej cieszą się prażacy.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.