Co słychać u zgód? (NOWA FORMUŁA)
fot.: Robert Romaniuk / motorlublin.com
Chcemy Wam dostarczać jeszcze więcej sprawdzonych informacji na temat naszych zgód, dlatego nawiązaliśmy współpracę z nowymi korespondentami - do Marka Czachorowskiego z Opawy dołączają Karolina Jaskulska (Lechia.net) i Rafał Szyszka (StatsMotor). A zatem - co słychać u naszych zgód, czyli w Lechii Gdańsk, Miedzi Legnica, Motorze Lublin i Slezsky Opawa?
LECHIA GDAŃSK (Karolina Jaskulska, Lechia.net)
W Gdańsku sytuacja nadal nieciekawa. W zeszłym tygodniu do klubu spłynęły kolejne wyniki testów na obecność koronawirusa i niestety nie były to pozytywne wieści. Badania wykazały, że zakażonych wirusem SARS-CoV-2 jest aż trzynastu zawodników oraz siedmiu członków sztabu szkoleniowego.
Jak poinformował rzecznik prasowy klubu Arkadiusz Bruliński, zakażenie wykryto niemal u połowy zawodników z pierwszego składu oraz wśród powołanych na zgrupowania swoich reprezentacji.
Klub natychmiast wdrożył odpowiednie kroki i wszyscy zakażeni są odizolowani od reszty. Pozytywną informacją jest jednak to, że w większości piłkarze przechodzą koronawirusa bezobjawowo bądź łagodnie. Z kolei zdrowi zawodnicy trenują indywidualnie i pozostają w samoizolacji. W tym tygodniu drużyna przejdzie kolejną serię testów.
W związku z sytuacją epidemiczną biało-zieloni w zeszły weekend nie grali. Zaplanowane na minioną sobotę 7 listopada spotkanie ze Śląskiem Wrocław zostało przeniesione na 20 listopada. Ekstraklasa poinformowała także o terminie meczu 11. kolejki, w którym podopieczni trenera Piotra Stokowca podejmą Lecha Poznań. Mecz zostanie rozegrany w poniedziałek 30 listopada 2020 roku o 18.00 w Gdańsku.
Do gdańskiego klubu wpłynęło także kilka powołań na mecze reprezentacji. Na finałowej liście powołań do słoweńskiej kadry U-21 znalazło się miejsce dla Egzona Kryeziu. Młody Słoweniec będzie miał okazję zaprezentować się w meczach z kadrą U-21 Niemiec (12 listopada) oraz Rosji (17 listopada). Z kolei do polskiej młodzieżówki powołanie dodatkowe otrzymał Tomasz Makowski. Trener Maciej Stolarczyk zaprosił pomocnika na zgrupowanie przed meczem z kadrą U-21 Łotwy, które rozegrane zostanie 17 listopada w Łodzi. Z kolei na zgrupowanie słowackiej kadry seniorów pojechał ozdrowieniec Jaroslav Mihalik, który niedawno zmagał się z koronawirusem.
Najbliższe spotkanie Lechii Gdańsk zaplanowano na wtorek 17 listopada. Wówczas ma zostać rozegrane zaległe spotkanie 1/16 Pucharu Polski z Olimpią Grudziądz, które pierwotnie miało odbyć się 31 października. Początek meczu o 17.40.
MIEDŹ LEGNICA (Jakub Wach, SLASKnet.com)
W miniony weekend Miedź podejmowała u siebie Widzew Łódź. Pierwsza połowa meczu okazała się być bezbarwna i oba zespoły nie wykazywały się niczym szczególnym w pierwszych. Jednak tuż po przerwie Mereville Fundambu znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale uderzył wprost w niego. W 49. minucie po uderzeniu Damiana Tronta piłka przeleciała nad poprzeczką. W 65. minucie do piłki po dośrodkowaniu Szymona Matuszka doskoczył David Panka, który zdołał oddać strzał, ale był on na tyle słaby, że Miłosz Mleczko pewnie złapał piłkę.
Niespełna trzy minuty później po centrze Marcina Garucha nieznacznie ponad poprzeczką główkował Jakub Łukowski. Ataki legniczan paliły na panewce i Widzew dochodził do głosu. W 83. minucie po dośrodkowaniu w pole karne piłka odbiła się od jednego z obrońców Miedzi i trafiła do Filipa Bechta, który wykończył akcję łodzian, dając swojej drużynie prowadzenie.
Dwie minuty później groźnie strzelił Łukasza Kosakiewicz, następnie w niemal bliźniaczej sytuacji legniczan uratował słupek. Gdy wydawało się, że nic w tym meczu już się nie zmieni, w doliczonym czasie gry, po rzucie rożnym, polu karnym odnalazł się Nemanja Mijusković i doprowadził do wyrównania.
Miedź II Legnica dokonała niedawno transferu młodego holendra Rubena Hoogenhouta, który zasilił szeregi legnickiego zespołu.
Miedź Legnica 1:1 (1:0) Widzew Łódź
Bramki: Nemanja Mijusković (90+2) - Filip Becht (83’)
MOTOR LUBLIN (Rafał Szyszka, StatsMotor)
W minionym tygodniu Motor wrócił do gry po 3,5 tygodniowej przerwie i w końcu można mówić o pozytywach w Lublinie. Najpierw bezbramkowo zremisował z Chojniczanką na wyjeździe. To rywale żółto-biało-niebieskich mieli lepsze okazje, zwłaszcza w drugiej połowie, ale ostatecznie Sebastian Madejski i spółka zachowali czyste konto.
To samo udało im się powtórzyć w sobotę, gdy rywalem w Lublinie była Stal Rzeszów. Od wielu lat rywalizacja między tymi drużynami ma swoje podteksty ze względu na aspekty kibicowskie. Tym razem jednak pusta Arena Lublin okazała się szczęśliwa dla Motoru, który wygrał 1:0. Gola strzelił Marcin Michota, dla którego było to już trzecie trafienie w meczach z drużyną z Rzeszowa. Dla drużyny Mirosława Hajdo był to pierwszy domowy triumf w lidze od 7 marca tego roku, gdy jeszcze w III lidze pokonali Chełmiankę 7:0.
Motorowców czeka teraz napięty terminarz. W przyszłą sobotę RKS jedzie do Ostródy na mecz z innym beniaminkiem, Sokołem. Potem do Lublina przyjadą Bytovia oraz Hutnik.
Motor Lublin 0:0 Chojniczanka Chojnice
Motor Lublin 1:0 Stal Rzeszów
Marcin Michota 72'
SLEZSKY OPAWA (Marek Czachorowski, Opawa)
Po ponad miesięcznej przerwie opawscy gracze nie byli w stanie stworzyć poważniejszej szansy na gola i w 7. kolejce ligowej oddali 3 punkty beniaminkowi z Pardubic.
Na wyjazd do Pragi (tam bowiem na stadionie Bohemians rozgrywają swe mecze Pardubice), z zespołem SFC pojechał również nowy nabytek z WKS (Wybrzeże Kości Słoniowej) Chris Tiéhi. Na boisku się jednak nie zaprezentował, jak bowiem wyjaśnił rzecznik prasowy Jan Šimek – zawodnik ma umowę z klubem, ale nie dotarły wszystkie jego dokumenty.
Pierwsza połowa nie zaoferowała zbyt dużo dobrego futbolu i stała raczej pod znakiem wzajemnego kopania się po kostkach (tzn. walki), podań do tyłu (tzn. ciekawych rozwiązań taktycznych) oraz niecelnych zagrań i centrostrzałów.
W przerwie trener Kováč apelował do swych graczy o cierpliwość, ponieważ o wyniku meczu rozstrzygnie jeden gol. Dokładnie tak się stało, niestety z bramki cieszyli się przeciwnicy z Pardubic. W 64. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Fendrich jeszcze zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. Kilka minut później Tischler strzałem z woleja po dośrodkowaniu z rzutu rożnego już nie dał szans opawskiemu bramkarzowi. W kolejnym meczu piłkarze z Opawy podejmą graczy Slavii Praga (21.11.20 18:00)
FK Pardubice 1:0 Slezský FC Opava
67‘ Tischler
