Co słychać u zgód? (SKRÓTY MECZÓW)

Co słychać u zgód? (SKRÓTY MECZÓW)

fot.: Robert Romaniuk / motorlublin.com

Co słychać u naszych zgód, czyli w Lechii, Miedzi i Motorze? Piszą Karolina Jaskulska z Gdańska, Rafał Szyszka z Lublina i Jakub Wach ze ŚLĄSKnetu. O Slezsky Opawa będziecie mogli przeczytać niedługo w osobnym artykule.



 

LECHIA GDAŃSK (Karolina Jaskulska, Lechia.net)

Lechia w końcu z wygraną w Ekstraklasie. Po trzech tygodniach bez ligowej wygranej, biało-zieloni przywieźli z Płocka trzy punkty. Piłkarze trenera Piotra Stokowca wygrali z Wisłą 3:1, chociaż trzeba przyznać, że spotkanie było bardzo wyrównane. Bramki dla Lechii zdobyli Flavio Paixao, Bartosz Kopacz oraz Joseph Ceesay. Ważnym ogniwem w piątkowym starciu był Dusan Kuciak, który kilka razy uchronił Lechię przed utratą bramki. Dzięki wygranej Lechia na dwie kolejki przed końcem zajmuje piątej lokatę i wciąż ma szansę na awans do europejskich pucharów. W ostatnich spotkaniach biało-zieloni mają więc o co się bić.

Mecz w Płocku był wyjątkowy dla dwóch piłkarzy, którzy obchodzili swoje jubileusze. 200. mecz w biało-zielonej koszulce rozegrał Flavio Paixao, dla którego był to też 250. mecz w Ekstraklasie. Ponadto bramka zdobyta w Płocku była 90. trafieniem Portugalczyka na polskich boiskach ligowych. Było to też łącznie setne trafienie braci Paixao w Ekstraklasie zdobyte w barwach Lechii – Flavio strzelił 66 goli, a Marco 34. Z kolei swoje 100. spotkanie w biało-zielonej koszulce w piątek rozegrał Karol Fila. Dla obrońcy był to też 85. mecz w Ekstraklasie.

Ostatni tydzień upłynął pod znakiem zmian w zarządzie. Podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, które odbyło się 29 kwietnia, funkcję prezesa klubu przestał pełnić Adam Mandziara. Od teraz Mandziara będzie członkiem Rady Nadzorczej, a na czele klubu stała będzie trójka: Paweł Żelem, Robert Krupski oraz Piotr Zejer.

Kolejne spotkanie Lechia zagra w sobotę 8 maja o 17:30. Rywalem będzie Cracovia.

Wisła Płock - Lechia Gdańsk 1:3 (0:1)
Bramki: Kocyła (74.) - Flavio Paixao (6. - karny), Kopacz (81.), Ceesay (90.)


MIEDŹ LEGNICA (Jakub Wach, ŚLĄSKnet)

Za nami kolejny bezbarwny mecz w wykonaniu Miedzi Legnica. Drużyna trenera Skrobacza po raz kolejny nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych sytuacji na zdobycie bramki. Jedynym plusem była obecność na boisku Patryka Makucha, który popisał się bardzo mocnym strzałem w 5 minucie meczu, ale skutecznie w tej sytuacji interweniował bramkarz gospodarzy. Z wyjątkiem okazji Widzewa z 80 minuty meczu, po której Marcin Robak główkował w poprzeczkę nie działo się zbyt wiele.

Właściwie na palcach jednej ręki można policzyć okazje obu drużyn. Ostatecznie remis 0:0 sprawiedliwie odzwierciedla wydarzenia zaprezentowane na boisku. Dla zespołu legniczan z pewnością nie jest to dobry prognostyk przed środowym meczem z GKS-em Jastrzębie, który ograł w ostatnim meczu Odrę Opole. Jeśli Miedź chce jeszcze powalczyć o coś więcej niż tylko środek tabeli to jest to najwyższy czas, by wziąć się w garść i zaprezentować dobrą postawę w nadchodzącym spotkaniu.

Widzew Łódź - Miedź Legnica 0:0


MOTOR LUBLIN (Rafał Szyszka, StatsMotor)

 

Kapitalna majówka. To nie był długi weekend majowy, a bardzo długi i dobry weekend dla kibiców Motoru. Cztery zdobyte punkty na drużynach z czołówki i 5 strzelonych goli na pewno może cieszyć fanów znad Bystrzycy, a także Marka Saganowskiego i jego podopiecznych.

Wszystko zaczęło się od remisu 2:2 z Chojniczanką na Arenie Lublin. W podstawowym składzie pojawił się Arkadiusz Bednarczyk, dla którego był to drugi występ ligowy i pierwszy w wyjściowej "11". Motorowcy w pierwszej połowie byli znacznie słabsi, ale schodzili tylko z wynikiem 0:1. Po przerwie szybkie dwa gole i już było 2:1. Najpierw Rafał Król wykorzystał rzut karny, a później bomba Tomasza Swędrowskiego z rzutu wolnego. Długo Motorowcy nie cieszyli się z prowadzenia i mecz skończył się wynikiem 2:2. Generalnie i przed spotkaniem, i po nim taki wynik był raczej z radością przyjęty w Lublinie.

Motor Lublin - Chojniczanka Chojnice 2:2 (0:1)
Bramki: R. Król 53 (z rzutu karnego), Swędrowski 57 - Ryczkowski 35, Mikołajczak 65

Kilka dni później Motor czekał prestiżowy wyjazd do Stalowej Woli. Też mecz ze Stalą, ale tą rzeszowską, która tam rozgrywa swoje domowe mecze. Pierwsza połowa fatalna w wykonaniu lublinian. Do przerwy 1:0 dla gospodarzy, a gola strzelił Wiktor Kłos, którego poprzedni sztab szkoleniowy wypuścił z klubu za bezcen. W drugiej jednak Motor był zespołem kompletnie innym i strzelił trzy gole. Niespodziewana wygrana stała się faktem, która chyba ostatecznie rozstrzyga kwestie utrzymania Motoru w II lidze.

Stal Rzeszów - Motor Lublin 1:3 (1:0)
Bramki: Kłos 14 - Ceglarz 52, Wójcik 61, Wawszczyk 77

Przed Motorem teraz trochę więcej spokoju. Do końca sezonu tylko jeden mecz w środku tygodnia. To będzie pierwszy mecz na Arenie Lublin z kibicami i mowa o starciu z GKS-em Katowice - 19 maja. Najpierw jednak 8 maja, w najbliższą sobotę, o godzinie 19:00 żółto-biało-niebiescy zagrają z Sokołem Ostróda.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.