Co słychać w Spale?

Redakcja ŚLĄSKnetu odwiedziła drużynę w Spale, gdzie od poniedziałku zespół Śląska Wrocław przebywa na zgrupowaniu w Centralnym Ośrodku Przygotowań Olimpijskich. Zapraszamy do zapoznania się z kulisami obozu WKS-u.


 

Ośrodek w Spale to olbrzymi kompleks, na który oprócz hotelu składa się szereg sal treningowych specjalnie przystosowanych dla przedstawicieli różnych dyscyplin sportu. Można tam znaleźć choćby olbrzymią halę dla lekkoatletów, czy specjalną salę przeznaczoną dla siatkarzy, w której mieszczą się aż trzy siatkarskie boiska! Siatkarze często tu przebywali na zgrupowaniach, a na życzenie trenera Raula Lozano jedną z siłowni wyposażono w nowoczesne urządzenia, a koszt tego przedsięwzięcia wyniósł 360 tysięcy złotych! – Choć personel centrum tego unika, to przyjęło się przez użytkowników nazywanie jej Siłownią Lozano – śmiał się Zbigniew Słobodzian, kierownik zespołu. Ciekawostką jest fakt, że cały kompleks jest połączony siecią korytarzy i trenujący sportowcy mają komfort przechodzenia prosto z pokoju hotelowego na miejsce ćwiczeń bez konieczności wychodzenia na świeże powietrze. Idąc do sali, w której ćwiczą piłkarze Śląska można natknąć się na przykład na treningowy bobslej!

Wrocławianie w Spale mają doborowe towarzystwo. Codziennie do centrum dojeżdża zespół GKS-u Bełchatów, by korzystać z dobrodziejstw kriokomory, a w tym samym czasie trenują Szymon Ziółkowski, Tomasz Majewski, Monika Pyrek, Marek Plawgo, Anna Rogowska, czy Anita Włodarczyk. – Czasem patrzymy jak ćwiczą lekkoatleci i widać, że wygląda to trochę inaczej. Oczywiście nie chodzi o ćwiczenia, bo te są specyficzne dla każdego sportu, tylko o atmosferę towarzyszącą zajęciom. Oni trenują w ciszy i skupieniu, a na naszych zajęciach atmosfera jest nieco luźniejsza, chłopacy często śmieją się i żartują – komentował kierownik. Mimo pogodnego usposobienia futbolistów, w czasie zgrupowania dominująca jest jednak atmosfera pracy. Piłkarze ćwiczą dwa razy dziennie, głównie w hali, ale także na świeżym powietrzu. – W środę trenowaliśmy na stadionie w Skierniewicach i trenerzy przewidzieli jeszcze kilkukrotny wyjazd na to boisko – opowiada Słobodzian.

W czasie tych zajęć po raz pierwszy w tym roku piłkarze rozegrali krótką grę na dużym boisku w pełnych składach. W meczu padł wynik 1:1, a jedno trafienie zaliczył Rok Elsner, nowy nabytek WKS-u. Trenerom trochę szyki pokrzyżowała jednak pogoda, bowiem w Spale od środowego wieczoru zaczął padać śnieg.

Tradycyjnie na brak pracy nie narzeka sztab medyczny. W środę nieszczęśliwie upadł Tadeusz Socha i poważnie rozciął sobie skórę na łokciu. – Niezbędna była wizyta w szpitalu i założenie trzech szwów – opowiada Jarosław Szandrocho, klubowy fizjoterapeuta. W związku z większą ilością treningów ogólnorozwojowych i siłowych maserzy muszą więcej czasu niż kiedyś poświęcać na wsparcie regeneracji mięśni rąk zawodników.

Zgrupowanie to jednak nie tylko praca. W wolnym czasie piłkarze starają się oglądać mecze Mistrzostw Świata w piłce ręcznej i na bieżąco komentują przebieg turnieju. – Żartowaliśmy z Cristiana po tym, jak Polska wygrała z Argentyną, ale gdy pokonali Szwedów, wtedy on dumnie chwalił się dobrym rezultatem kadry jego kraju. Niezadowolony jest natomiast Marian Kelemen, bo Słowacja zawodzi – opowiada Szandrocho.

Widać, że wszyscy piłkarze dobrze czują się w drużynie, a Rafał Gikiewicz czuje się już w Śląsku jak u siebie w domu. – Jeden gaduła Gikiewicz to było już dużo jak na jedną drużynę, a jak teraz jest ich dwóch, to co się dzieje jest nie do opisania – śmiał się kierownik Słobodzian.

Wrocławianie w Spale przebywać będą do środy, a w drodze powrotnej na Oporowską w Kleszczowie rozegrają mecz sparingowy z Zagłębiem Sosnowiec.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.