Co warto wiedzieć przed Śląsk - ŁKS?
fot.: Paweł Lipnicki
Już dziś Śląsk zmierzy się z ŁKS-em. Wrocławianie będą mieli idealną okazję, żeby przed własną publicznością zdobyć kolejne punkty i wskoczyć na ligowy tron po raz kolejny. Co warto wiedzieć przed meczem Wojskowych?
Mecz Śląsk Wrocław - ŁKS Łódź odbędzie się w niedziele 5 listopada o godzinie 12:30. Na naszej stronie tradycyjnie dostępne będą dwa rodzaje relacji: jedna z komentarzem na żywo, a druga pisana minuta po minucie. Obydwie znajdziecie TUTAJ.
Wrocławianie w poprzedniej kolejce zremisowali z Ruchem (2:2). Niebiescy dwukrotnie wrócili do tego starcia po stracie bramki. Najpierw piłkę w siatce dość szybko umieścił Łukasz Bejger, a później Daniel Szczepan wykorzystał jedenastkę. Pod koniec pierwszej części meczu WKS trafił na 2:1 po ładnej kombinacyjnej akcji. Ruch zdobył bramkę na 2:2 również po rzucie karnym, który na gola zamienił znowu Szczepan. Po spotkaniu zakończonym remisem duża liczba internautów mówiła o kontrowersyjnych decyzjach arbitra Pawła Raczkowskiego.
Prezentujemy raport kartkowy przed meczem z ŁKS-em. Pauzy w ekstraklasie za żółte kartki wyglądają następująco: 4, 8 - jeden mecz pauzy, 12 - dwa mecze pauzy, kolejne cztery, czyli 16, 20, to także dwa spotkania odpoczynku. W meczu z Ruchem (2:2) swoje czwarte napomnienie obejrzeli Bejger i Żukowski, co oznacza przymusową pauzę z łodzianami. Zagrożony przerwą od gry przez kolejne napomnienie jest Erik Exposito, Peter Pokorny oraz Patrick Olsen. Tak prezentuje się cały raport:
Żółte kartki:
7 - Peter Pokorny
4 - Łukasz Bejger, Mateusz Żukowski
3 - Erik Exposito, Patrick Olsen
2 - Aleks Petkov, Martin Konczkowski
1 - Patryk Szwedzik, Matias Nahuel Leiva, Yegor Matsenko, Rafał Leszczyński, Piotr Samiec-Talar, Burak Ince
Czerwona kartka:
1 - Peter Pokorny (dwie żółte)
Z jakimi problemami kadrowymi oprócz straty Żukowskiego oraz Bejgera zmaga się Jacek Magiera? Do dyspozycji szkoleniowca nie są również kontuzjowani Krzysztof Kurowski, Martin Konczkowski, Konrad Poprawa oraz Marcel Zylla. WKS w tym sezonie słynie z dobrej defensywy, a co na to trener Wojskowych?
- Nic nie wyszło naturalnie. Mamy odpowiednich ludzi, którzy przygotowują zespół w poszczególnych fazach. Marcin Dymkowski jest odpowiedzialny za grę w defensywie. Nie zapominamy o innych cyklach, bo musimy być również skuteczni.
Liczy się to, jak zespół będzie reagował na rzuty karne. Chcemy utrzymać dobrą passę oraz to, żeby Śląsk się kojarzył z tym, że jest go ciężko pokonać?
- powiedział trener Śląska na konferencji prasowej przed meczem.
W poprzednim tygodniu mówiło się o Patryku Klimali tylko i wyłącznie w kontekście korzystania z ośrodku trenigowego WKS-u. Jednak w piątek poinformowaliśmy, że Śląsk jest blisko podpisania umowy z napastnikiem, bowiem zerwał on swój kontrakt z izraelskim Hapoelem Beer Sheva. Więcej informacji o przyjściu do WKS-u 25-latka przeczytacie TUTAJ.
Wczoraj rezerwy Śląska zremisowały z Lechią Zielona Góra (2:2). Wrocławianie dwukrotnie zdobyli bramkę po centrach z rzutu rożnego od Yehora Sharabury. Dośrodkowania Ukraińca trafiły wprost na głowę albo nogę Mateusza Stawnego, który ustrzelił dublet. TUTAJ dostępna jest relacja z tego meczu.
Jeśli spojrzymy w tabelę, to zobaczymy, że WKS jest obecnie na 3. miejscu, a jeśli wygra z ŁKS-em, to wskoczy na fotel lidera. Dzisiejsi goście z kolei są na ostatniej lokacie i zamykają ligową tabelę. Łodzianie mają na swoim koncie 7 oczek i nawet jeżeli wygrają, to nie wyjdą ze strefy spadkowej, zaś Wojskowi mają 27 punktów.
Śląsk ostatni raz z ŁKS-em mierzył się w 2020 roku, kiedy łodzianie wygrali z wrocławianami w Pucharze Polski serii jedenastek (2:2 w regulaminowym czasie, 1:4 w karnych). Jednak w ekstraklasie to Wojskowi byli górą, bowiem ostatni raz takie starcie miało miejsce 14 czerwca 2020 roku. Wtedy Śląsk wygrał 4:0 po golach Stigleca, Markovicia, Płachety oraz Exposito.
Co słychać w obozie rywala? ŁKS w lidze radzi sobie słabo, bowiem łodzianie zamykają tabelę i podczas pięciu ostatnich meczów zdobyli zaledwie jeden punkt. Łódzki Klub Sportowy w środku tygodnia grał z Rakowem (0:2) w Pucharze Polski. Drużyna z Łodzi broniła się dzielnie przez pełne 90 minut i potrzebna była dogrywka. W dodatkowym czasie przewaga Rakowa była już bardzo wyraźna i została przypieczętowana dwoma trafieniami, które dały awans mistrzowi Polski.
Sędzią dzisiejszego meczu będzie Bartosz Frankowski z Torunia. 37-latek był niejednokrotnie rozjemcą spotkań Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy.
A jak Wy, kibice Śląska widzicie to dzisiejsze spotkanie, czy WKS wygra dziewiąty mecz w tym sezonie ekstraklasy. Zapraszamy do dyskusji w komentarzach na dole.