Co z Gąską i Samcem-Talarem? Jest pierwsza decyzja

Co z Gąską i Samcem-Talarem? Jest pierwsza decyzja

fot.:

Dwóch piłkarzy wypożyczonych w poprzednim sezonie ze Śląska do I ligi ma za sobą zupełnie różne miesiące. Przyszłość jednego w części jest już wyjaśniona, status drugiego powinien zostać potwierdzony w najbliższych dniach.



 

Obaj piłkarze opuścili Oporowską w trakcie sezonu 2020/2021. Gąska został wypożyczony do Radomiaka Radom już na początku września, po zaledwie dwóch kolejkach ekstraklasy, a Samiec-Talar jesienią błyszczał w drugoligowych rezerwach i zimą zdecydował się na półroczny pobyt w Widzewie Łódź. Formalnie obaj są wypożyczeni ze Śląska tylko do końca czerwca, a niechybnie zbliżająca się data zapisana w umowach motywuje do sprawnego podejmowania ostatecznych decyzji. Niewykluczone, że po letniej przerwie ani Gąski ani Samca-Talara ponownie nie zobaczymy w zielono-biało-czerwonych barwach.

Dojrzewanie w Radomiu

Damian Gąska podpisał kontrakt ze Śląskiem latem 2018 roku. Wcześniej wypracował sobie markę jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy I ligi, jego kariera przy Oporowskiej nie układała się jednak, tak jak sobie zaplanował. 22-letni wówczas pomocnik w pierwszym sezonie po transferze z Wigier tylko dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i to nie w lidze, a w meczu Pucharu Polski z niżej notowaną Bytovią Bytów (3:0). W ciągu kolejnego roku w barwach Śląska jego dyspozycja niespecjalnie zapowiadała eksplozję formy, stąd pomysł o powrocie na zaplecze ekstraklasy.

Gąska przeniósł się do Radomiaka Radom, z miejsca wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, dojrzał piłkarsko, a przede wszystkim dołożył bardzo ważną cegiełkę do awansu zespołu z Mazowsza do ekstraklasy. Wypożyczony ze Śląska zawodnik zakończył poprzedni sezon z ligowym bilansem trzech bramek oraz siedmiu asyst, a szczególnie w rundzie wiosennej trudno było wyobrazić sobie grę zespołu trenera Dariusza Banasika bez niego. Z naszych informacji wynika, że Radomiak chce zatrzymać Gąskę, a oficjalna informacja zostanie zakomunikowana w najbliższych dniach. Radomianie w umowie wypożyczenia zastrzegli sobie prawo wykupu, a jak podała Gazeta Wrocławska, na wykupienie Gąski będą musieli wyłożyć około 300 tysięcy złotych.

Ryzyko się nie opłaciło

Piotr Samiec-Talar w pierwszych tygodniach 2021 roku zaryzykował. 19-latek miał niepodważalną pozycję w notujących coraz lepsze wyniki drugoligowych rezerwach Śląska, poczuł się jednak na tyle pewnie, że postanowił poszukać swojej szansy na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Wybór młodego napastnika wrocławian padł na Widzewa Łódź, a lepszego wejścia do drużyny Samiec-Talar nie mógł sobie wymarzyć. Na listę strzelców wpisał się już w debiucie, w lutowym zaległym meczu 16. kolejki z Koroną Kielce (2:0). Sęk w tym, że ten gol był jednocześnie jego ostatnim w barwach czterokrotnego mistrza Polski.

Nastolatek szybko zaczął przegrywać rywalizację o wyjściową jedenastkę z byłym napastnikiem Śląska Marcinem Robakiem i zdawał się nawet niespecjalnie walczyć o zmianę takiego stanu rzeczy, bo spośród ośmiu ostatnich meczów ligowych Widzewa aż siedem rozpoczął na ławce. Przeżywający aktualnie prawdziwą rewolucję kadrową po nieudanym sezonie łodzianie (nowi prezes, trener i dyrektor sportowy) w czwartkowe popołudnie oficjalnie poinformowali, że Samiec-Talar znalazł się w gronie zawodników, którym nie zaproponowano przedłużenia współpracy. Młody napastnik wraca na Oporowską, pozostają jednak pytania o to, jaki plan w obecnej sytuacji będzie miał na niego Śląsk. Gazeta Wrocławska informowała, że opcje są dwie – albo kolejne wypożyczenie, albo regularna gra w drugoligowych rezerwach. W tym przypadku decyzje również przyniosą najbliższe dni.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.