Czarni Jelcz-Laskowice - Śląsk II 1:3 (0:2)
Na sparing do Jelcza-Laskowic trener Tomasz Hryńczuk zabrał tylko 12 zawodników. W autokarze zabrakło m.in. Galusia i Hajdamowicza, którzy prawdopodobnie przeniosą się do Arki Nowa Sól, a także kontuzjowanych Pędzicha, Kaczmarka, Gawrona zatrzymały zaś sprawy osobiste. Podobnie jak w piątkowym meczu w Środzie Śląskiej rezerwy wspomogli zawodnicy z szerokiej kadry pierwszej drużyny – Okrojek, Małecki, Mróz, Witkowski, Ilków-Gołąb, a także Rudolf i Ignasiak. Wrocławianie zasłużenie wygrali, a zwycięstwo mogło być nawet bardziej okazałe, jednak znów szwankowała skuteczność. Pecha szczególnie miał Ilków-Gołąb, po którego uderzeniach piłka uderzyła w poprzeczkę i dwa razy w słupek. Pojedynek nie był wielkim widowiskiem, jednak wśród licznie zgromadzonej widowni wywołał duże emocje. Kibice na pierwszą bramkę musieli czekać do 30 minuty. Wtedy to z lewej strony w pole karne piłkę dośrodkował Rudolf, a Ignasiak, który włączył się do akcji ofensywnej, pokazał po raz olejny, że dobrze gra głową i futbolówka zatrzepotała w siatce. Defensor przed przerwą miał jeszcze okazję na skopiowanie swojego wyczynu, ale w 40 minucie szczęście sprzyjało gospodarzom. Jednak chwilę później bramkarz Czarnych skapitulował po raz drugi. Okrojek podał do Bilińskiego, a ten minął golkipera i strzelił do pustej bramki. Gospodarze nie stwarzali dużego zagrożenia pod bramką Dąbrowskiego, a najlepszą okazję dla Czarnych sprokurowali sami wrocławianie, gdy Mróz (ustawiony eksperymentalnie na pozycji bocznego obrońcy) zbyt lekko podał do bramkarza.
W drugiej części gry między słupkami stanął Trojan i już po 6 minutach musiał wyjmować piłkę z siatki. W polu karnym nieprzepisowo zagrał Socha i arbiter podyktował rzut karny. Z 11 metrów pewnie uderzył Mol i tym samym gospodarze zmniejszyli straty. Wrocławianie starali się podwyższyć prowadzenie, jednak mieli rozregulowane celowniki – piłka po strzałach Ilkowa-Gołąba trafiła w słupek i poprzeczkę, bramkarz nie dał się zaskoczyć także Rudolfowi (główka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Małeckiego) i Bilińskiemu. Wreszcie w 88 minucie do siatki trafił Ilków-Gołąb, a po chwili napastnik mógł zdobyć drugiego gola, jednak bramkarza uratował ponownie słupek.
Czarni Jelcz-Laskowice – Śląsk II 1:3 (0:2)
Bramki: Mol (k.) 51' - Ignasiak 30', Biliński 42', Ilków-Gołąb 3:1
Śląsk: Dąbrowski (46’ Trojan) – Mróz, Ignasiak, Socha, Rudolf – Ilków-Gołąb, Okrojek, Małecki, Witkowski (68’ Biliński)– Gul, Biliński (60’ Tarasiewicz).
źródło: www.slaskwroclaw.pl
