Czas odkupić winy
Piłkarze Śląska mają w niedziele sporo do udowodnienia wrocławskiej publiczności. Zaufanie kibiców w futbolu jest bezcenne a zawodnicy i sztab WKS-u pomału zaczynają je tracić. Po upokarzającej porażce w Lubinie i serii siedmiu spotkań bez zwycięstwa czas na przełamanie.
Do Wrocławia przyjeżdża jednak drużyna, która nie postawi Śląskowi łatwych warunków. Piast rozpoczął sezon najlepiej od kilku lat, zajmując czwarte miejsce z 16 punktami na koncie. W Gliwicach jednak daleko od euforii. Zawodnicy i trenerzy studzą emocje mając w pamięci poprzedni sezon, kiedy walczyli o utrzymanie.
Trener Tadeusz Pawłowski na konferencji prasowej podkreślił znaczenie porządku, na którego boisku brakowało w ostatnich spotkaniach. Często powtarzał to zawodnikom podczas gierki treningowej i często ją przerywał, żeby zwrócić uwagę na poszczególne detale. - To jest jedna z najważniejszych rzeczy w futbolu. Porządek w grze do przodu i do tyłu, czyli te szybkie przejścia z ataku do obrony i odwrotnie. – powiedział szkoleniowiec Śląska.
Historia rywalizacji obu drużyn jest bardzo wyrównana z delikatną przewagą WKS-u. Na 37 spotkań ligowych Śląsk wygrał 13 razy, 12 razy padł remis, a 12 razy górą był Piast.
Nie ulega wątpliwości, że faworytem tego spotkania są goście. Trójkolorowi będą musieli zagrać najlepiej jak potrafią nie, tylko żeby wygrać, lecz po to, aby zatrzeć złe wrażenie z początku sezonu. Niedzielny mecz to odpowiednia pora by wrócić na odpowiednie tory i włączyć się do walki o pierwszą ósemkę. Cytując słowa kapitana Piotra Celebana: Musimy pokazać mentalność zwycięzców!