Czas wrogiem walki o Sebastiana Milę

Władze Śląska Wrocław mają pozwolenie od właścicieli na sprzedaż Sebastiana Mili za 1,5 mln złotych netto. Lechia Gdańsk oferuje za pomocnika pół miliona mniej.
– Zrobiliśmy już duże ustępstwa, żeby Sebastian mógł zmienić klub. Dalej nie mamy zamiaru ulegać, bo różnice nie są już wielkie. Teraz piłka leży po stronie Lechii – uważa prezes WKS-u Paweł Żelem.
Z kolei prezes lechistów twierdzi, że jego klub nie wygrał w totolotka i nie zamierza wydawać tak wiele pieniędzy na Sebastiana Milę. Podobno nad morzem za ostatreczny trermin negocjacji wyznaczono koniec tego tygodnia. W Śląsku również chcieliby poznać ostateczny wynik negocjacji, ponieważ w środę wrocławianie wylatują na zgrupowanie. Tadeusz Pawłowski chciałby przed wyjazdem mieć ustaloną kadrę na wiosnę.
źródło: przegladsportowy.pl
