Czasem słońce czasem deszcz

Po ubiegłotygodniowym triumfie wszystkich czterech drużyn juniorskich tym razem nie było tak różowo. Juniorzy Śląsk S.A. przegrali 2 mecze w Lubinie z Zagłębiem a juniorzy młodsi WKS Śląsk przegrali w Goszczu z Wiwą 1:3. Swój mecz wygrali juniorzy starsi WKS Śląsk pokonując również na wyjeździe Parasol 6:1. Przerwał jednak passę i po ponad 650 minutach stracił bramkę.


 

Juniorzy starsi Śląska S.A. przegrali po przeciętnym meczu 0:3 (0:1). Mecz toczył się w środku pola obie drużyny nie stworzyły wielu sytuacji bramkowych. W Śląsku najdogodniejszej okazji nie wykorzystał Łuczak. Krótko przed przerwą Zagłębie objęło prowadzenie. W II połowie obraz gry był podobny. I znów w końcówce Zagłębie po 2 kontrach strzeliło 2 gole.

Skład Śląska: Kocielski - Molski, Wdowiak, Wrótny, Rodzik - Zagórowicz, Misik (Aleksandrowicz), Wargin, Repski, Tetak (Krzanowski) - Łuczak (Reczka).

Mecz juniorów młodszych rozpoczął się od emocji. Na początku spotkania po faulu Góralskiego sędzia podyktował karnego. Zawodnik gospodarzy trafi jednak w poprzeczkę. W odpowiedzi Drożyński po kontrze trafił w boczną siatkę. W I połowie przewagę miał Śląsk. Groźnie strzelał Kotfas a tuż przed przerwą Aleksandrowicz nie wykorzystał okazji sam na sam z bramkarzem. Na początku II połowy Zagłębie po kontrze uzyskało prowadzenie. Śląsk próbował wyrównać, miał przewagę ale nie stwarzał sobie okazji na strzelenie gola. W 60 minucie Zagłębie po kolejnej szybkiej kontrze zdobyło drugą bramkę.

Skład Śląska: M. Sobczak - A. Sobczak, Łuczkiewicz, Góralski, J. Berkowicz - Mikła, Kubacki, Aleksandrowicz (Dawidow), Pałaszewski (Dochniak), Kotfas (Piechno) - Drożyński (Mariusz Idzik).

Swój mecz wygrali juniorzy starsi WKS Śląsk. W VII kolejce rundy wiosennej nasi zawodnicy odnieśli siódme zwycięstwo. Parasol, który jako jedyny jesienią urwał punkty Śląskowi (bezbramkowy remis) mocno różni się kadrowo od drużyny sprzed pół roku. Mecz toczył się pod dyktando Śląska. Prowadzenie uzyskał po indywidualnej akcji powracający po kontuzji Badel. Na 2:0 podwyższył bardzo ładnym strzałem z dystansu Schmidt. W II połowie Śląsk zagrał jeszcze skuteczniej. Po centrze Szpyry trzecią bramkę strzałem z bliska uzyskał Badel. Czwarty gol to tzw stadiony świata. Brodko odebrał piłkę rywalowi i strzałem z blisko 30 m umieścił piłkę pod poprzeczką. Chwilę potem kolejny odbiór Brodki zakończył się podaniem do Macińskiego a ten po indywidualnej akcji podwyższył na 5:0. W szeregach Śląska nastąpiło rozluźnienie i po błędzie w defensywie Herbuś strzelił honorową bramkę. Był to jednocześnie pierwszy gol stracony przez Śląsk w rundzie jesiennej kończący imponującą serię ponad 650 minut bez straty gola. Dodatkowo bramkarz Śląska Maciej Swół skapitulował po raz pierwszy w tym sezonie! Ostatnie słowo należało jednak do Śląska - po centrze Wierzbickiego gola strzelił Brodko.

Skład Śląska: Swół - Liszka (Brodko), Ziemba (Wierzbicki), Górny (Jędra), Miś (Rusiecki) - Mankiewicz, Szpyra, Schmidt, Maciński, Badel - Trzepacz (Włodarczyk).

Juniorzy młodsi WKS przegrali w Goszczu z Wiwą 1:3. Gola strzelił Krawczyk. Śląsk utracił pozycje lidera, jednak ma tyle samo punktów co Łozina.

Skład Śląska: Guźniczak - Zbryk, Dusza, Krawczyk, Moskwa - Drobczyński, Puchałą, Wiśniewski, Puchała, Perkowski, Stanisławek - Tryba oraz Borecki, Mikuś, Szymończyk, Suboczewski, Świech, Możdżech i Perkowski.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.