''Czeka nas także ciężki mecz'' - R. Tarasiwicz

Prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów po meczu Śląska ze Zniczem.
Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz, z resztą wszystkie mecze na wyjeździe są ciężkie, bo każdy chce wygrać przed własną publicznością. Chciałem pogratulować zawodnikom, z resztą zawsze to robię po wygranych meczach. Nie chodzi tu tylko o wynik, ale o zaangażowanie i determinacje. Cieszymy się z tego zwycięstwa, ale dla mnie najważniejszą sprawą teraz jest jak najszybsza regeneracja sil, bo ten mecz kosztował nas wiele wysiłku. Także teraz musimy przede wszystkim myśleć o odpoczynku, bo w środę czeka nas także ciężki mecz w Łomży i myślę, że z tych dwóch wyjazdów przywieziemy komplet punktów. Zadebiutował dziś Patryk Klofik, jest to ciekawy chłopak, który szuka gry do przodu. Będziemy starali się jeszcze do końca okienka transferowego szukać graczy ofensywnych, ale kadra Śląska nie musi wcale liczyć 24 piłkarzy, bo równie dobrze można wygrać ligę z 18 zawodnikami. Faul na Szewczuku był kontrowersyjną sytuacją, jeżeli to był ostatni zawodnik gospodarzy to powinien dostać czerwona kartkę.
Leszek Ojrzyński (trener Znicza) - Chciałem pogratulować trenerowi Tarasiewiczowi i drużynie Śląska, bo dzisiaj wywieźli z naszego tereny trzy punkty. Liczyliśmy, że zostaną one u nas, ale taka jest piłka. Jeden rzut różny, strzał, rykoszet i to zadecydowało. To było do przewidzenia, że jedna bramka może zadecydować, kto to spotkanie wygra. Śląsk zdobył ją pierwszy, my zaliczyliśmy tylko trafienie w słupek. Chłopcy walczyli, pokazali charakter, z każdego meczu musimy wyciągać wnioski, bo my dopiero uczymy się tej drugoligowej piłki. Trochę ta porażka boli, bo przyzwyczailiśmy się do zwycięstw. Od czterech i pól miesiąca nikt nas nie potrafił pokonać, ale zrobił to dzisiaj Śląsk, choć to trochę boli, ale wiadomo, nie wszystko można wygrać. Trzeba się z tym pogodzić, zakasać rękawy, wyciągnąć wnioski i grać dalej. Jak porównuję Śląsk i ŁKS Łomża, z którym tez już graliśmy? Nie lubię porównywać zespołów, bo każdy mecz rządzi się własnymi prawami. Myślę, że Śląsk może wywieźć stamtąd trzy punkty, choć ŁKS złapał wiatr w żagle po wygranej w Opolu. To może być podobny mecz do dzisiejszego, w którym o wyniku zadecyduje jeden dobrze wykonany stały fragment gry.
