Czerwony Śląsk
Jeszcze nigdy w historii wrocławscy piłkarze nie ujrzeli w ekstraklasie aż tylu czerwonych kartek, co w obecnych rozgrywkach. Po jesiennych wykluczeniach Piotra Celebana (z Koroną w Kielcach i Wisłą Kraków we Wrocławiu) oraz Krzysztofa Ulatowskiego (w Bełchatowie) i wiosennym Sebastiana Dudka (w Bytomiu z Polonią) do tej długiej już listy dołączył w sobotę podczas meczu w Warszawie z Legią Tadeusz Socha. Dotychczas rekordowym wynikiem były 4 wykluczenia z gry w sezonie. Po raz pierwszy zdarzyło się to 18 lat temu, a później jeszcze w latach: 1995/96, 1996/97 i 2001/02.W sumie wrocławianie już 34 razy zostali ukarani usunięciem z boiska w spotkaniach najwyższej klasy rozgrywkowej. W 15 przypadkach było to efektem 2. żółtej kartki. Podczas ostatnich 2 spadków z I ligi zdarzały się takie sytuacje po 3 razy. Z kolei bezpośrednie czerwone kartoniki trzykrotnie w sezonie miały już miejsce wiosną `92, kiedy to Piotr Brzoza został wyrzucony z boiska po ostrym wejściu w przeciwnika w Zabrzu podczas spotkania z jego byłym klubem Górnikiem (0:3), Waldemar Tęsiorowski za rzekome splunięcie na rywala w Katowicach (1:1), zaś Janusz Góra po faulu taktycznym w Lublinie z Motorem (0:3).
Pierwszym zawodnikiem Śląska usuniętym z boiska w ekstraklasie był Jan Erlich, który 9 marca 1978 r. w wyjazdowym pojedynku ze Stalą w Mielcu (0:0) opuścił plac gry w 73. minucie po starciu z Edwardem Załężnym.
Czerwonym rekordzistą WKS-u jest Janusz Góra, który aż trzykrotnie zobaczył kartkę tego koloru. Prócz potyczki przy Alejach Zygmuntowskich także sezon wcześniej w Lubinie podczas pojedynku z Zagłębiem (1:2) oraz latem 1989 r. już po zakończeniu boju w Katowicach (1:2).
Prócz Piotra Celebana 2 razy w tych samych rozgrywkach drużynę osłabili Bogdan Szczęsny (1995/96) i Dariusz Sztylka (2001/02). Co ciekawe obaj opuszczali boisko w grach z tymi samymi przeciwnikami: ten pierwszy z Legią, drugi w derbach z Miedziowymi.
Dwukrotnie Śląsk kończył mecz w ekstraklasie w „dziewiątkę”: wiosną `93 pojedynek z Wisłą Kraków (0:2) został przedwcześnie zakończony po rozruchach na trybunach wywołanych decyzjami arbitra, który usunął z boiska najpierw Zbigniewa Mandziejewicza, a następnie Lesława Grecha. Z kolei 9 lat później pomimo utraty Sztylki i Jarosława Laty wrocławianom udało się wygrać w Lubinie (2:1).