Czwartkowy ranek na Oporowskiej

Zgodnie z tym, co pisaliśmy w poniedziałek, na czwartkowym treningu pojawił się ponownie Brazylijczyk „Filipe”. – Widać, że byłby przydatny drużynie. Kwestia teraz dogadania się co do wysokości zarobków, no i prezesi muszą dojść do porozumienia – stwierdza Waldemar Tęsiorowski, II trener Śląska.

Wrocławianie, mimo że powrócili z Zabierzowa dopiero około godziny 1 w nocy, już o 10 ponownie kopali futbolówkę. Trener Ryszard Tarasiewicz zaordynował podopiecznym głównie zajęcia z piłką. Zawodnicy ćwiczyli celność podań i strzały na bramkę. Właśnie skuteczność była słabszą stroną Śląska w pierwszych trzeb ligowych meczach, w których zdobyli tylko dwa gole. Podczas treningu sporo pracy mieli Radosław Janukiewicz i Wojciech Kaczmarek, bowiem prawie cały czas trwała kanonada na bramkę. Na koniec zajęć piłkarze ćwiczyli także strzały z rzutów karnych i większość z uderzeń była skuteczna.

Być może już dziś zapadną także decyzje w sprawie Wojciecha Górskiego. – On jeszcze spokojnie przez dwa lata może pograć na wysokim poziomie i na pewno by był wzmocnieniem Śląska – stwierdza Tęsiorowski. Rozmowy z Miedzią mogą jednak nie być łatwe, bowiem według nieoficjalnych informacji piłkarze nie mieszczący się w kadrze pierwszej drużyny nie zamierzają przenosić się do Legnicy. – Ja im się trochę dziwię. Tu nie będą mieli szansy gry, a zamiast kopać piłkę w czwartoligowych rezerwach mogliby się pokazać w trzeciej lidze w barwach Miedzi – analizuje Tęsiorowski.

Wrocławianie oprócz środka pola chcieliby także wzmocnić linię ataku, dlatego śledzą sytuację kadrową w pierwszoligowych zespołach i niewykluczone, że będą starali się sprowadzić napastnika, który nie będzie miał dużych szans na grę w ekstraklasie.

Gdy piłkarze trenowali na boisku, trwało przygotowanie stadionu do wizytacji policji. Niedzielny pojedynek z GKS-em Katowice zakwalifikowany został jako mecz podwyższonego ryzyka. Z trybun sprzątnięte zostały śmieci pozostałe po meczu z Pelikanem, w koszu wylądowały także góry słonecznika, a na starym sektorze dla kibiców drużyny przyjezdnej koszona była trawa.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.