Czy ustrzelą Pelikana? Śląsk - Pelikan Łowicz (zapowiedź)

Drużyna Śląska po raz ostatni na Oporowskiej przegrała 29.10.2006 roku z Zagłębiem Sosnowiec (0:1), a ostatnim, który zdołał pokonać golkiperów Śląska we Wrocławiu jest grając w barwach Miedzi Legnica Wojciech Smarduch . Tym samym seria WKS-u bez straty gola trwa już 680 minut i z pewnością kibice Śląska nie mają nic przeciwko jej dalszemu trwaniu. Rekordu Tomasza Gruszki z sezonu 1999/2000 (721 minut) może zostać pobity w meczu z Pelikanem. Pojedynek, który rozpocznie się w piątek o godzinie 19:00 poprowadzi Piotr Aleksandrowicz z Radomia.


 

O zespole Pelikana niewiele wiedzą trenerzy i piłkarze Śląska, także dla kibiców mecz z zespołem z Łowicza będzie nowością. Pelikan jest bowiem absolutnym beniaminkiem w II lidze, a ten historyczny awans biało-zieloni wywalczyli w barażu z Kmitą Zabierzów. Zespół trenera Jacka Cyzio (na przełomie lat 80/90 grałw Legii) wygrał w Łowiczu 2:0 po golach Radosława KowalczykaMaciej Wyszogrodzki. Była to druga walka Pelikana w barażach o II ligę, sezon wcześniej lepsze okazało się Podbeskidzie Bielsko-Biała.



Podczas przerwy letniej w drużynie nie dokonała się rewolucja kadrowa, jednym z nielicznych, którzy dołączyli do piłkarzy występujących w III lidze jest Maciej Terlecki. Nie jest to jedyny zawodnik, który zasmakował gry w ekstraklasie, w Pelikanie występują także Bogdan Jóźwiak, Radosław Kowalczyk i Robert Wilk, który jest najsłynniejszym wychowankiem biało-zielonych (grał m.in. w Widzewie, Lechii, Zawiszy, Lechu, Wiśle Płock, Arce Gdynia).



W meczu inauguracyjnym Pelikan uległ 0:2 Zniczowi Pruszków, a najbliższy zdobycia historycznego, pierwszego gola w II lidze był Zbigniew Czerbniak, ale piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. W sondzie na internetowej stronie Pelikana prawie 40% kibiców myśli, że tym szczęśliwym strzelcem będzie Radosław Kowalczyk. Miejmy nadzieję, że nie dokona tego w najbliższy piątek. Trener Jacek Cyzio w spotkaniu ze Zniczem desygnował do gry następujący skład: Jędrzejewski - Goryszewski, Czerbniak, Terlecki, Pomianowski - Szczypciak, Jóźwiak, Hyży, Gawlik - Wilk, Kowalczyk.



Historia Pelikana kwietnia 1945 roku, wtedy powstałą sekcja piłki nożnej. Lepsze czasu dla futbolu w Łowicz rozpoczęły się w 1990 roku. Wtedy do użytku został oddany nowy stadion przy ul. Starzyńskiego, a rok później piłkarze świętowali historyczny awans do III ligi. Po 16 sezonach w tej klasie rozgrywkowej zespół Pelikana zameldował się na zapleczu ekstraklasy.



W zespole Śląska specjalnie jednak nie analizuje się gry beniaminka. – Wiemy, że mają w swych szeregach kilku zawodników z pierwszoligową przeszłością, ale z całym szacunkiem gramy u siebie. Musimy narzucić im nasz styl gry, trzeba rozpocząć mecz spokojnie, grać konsekwentnie i być cierpliwi w oczekiwaniu na bramkę – stwierdził trener Ryszard Tarasiewicz. W barwach Śląska nie wystąpią z powodu kontuzji Petr Pokorny i Tomasz Rudolf, którego powinien zastąpić Vladimir Cap. Po meczu w Bielsku-Białej szkoleniowiec stwierdził, że niektórzy zawodnicy zagrali poniżej oczekiwań. Można zatem spodziewać się zmian w wyjściowej jedenastce. Być może od pierwszej minuty na murawie pojawi się ktoś z grona: Grzegorz Wan, Benjamin Imeh, Tomasz Szewczuk. Wrocławianie prawdopodobnie zagrają bardziej ofensywnie, z dwoma napastnikami.



- Jesteśmy w bojowych nastrojach przed tym meczem. Mieliśmy prawie tydzień czasu, żeby zanalizować błędy, które popełniliśmy i je poprawić. Popełniliśmy dużo prostych, indywidualnych błędów, gra była szarpana. Byliśmy za mało ruchliwi, niepotrzebnie graliśmy długimi podaniami – analizował Dariusz Sztylka. W meczu z Podbeskidziem wydawało się, że rywale są dużo lepiej przygotowani motorycznie, jednak według kapitana WKS-u nie jest to problemem. – Zmieniliśmy system pracy, czujemy się coraz więcej świeżości i jesteśmy z każdym dniem bardziej dynamiczni. Do Bielska-Białej jechaliśmy po 3 punkty, ale się nie udało. Na pewno strata gola już w 8 minucie spowodowała, że w nasze poczynania wkradła się nerwowość – wyjaśnia Sztylka.



Mecz z Pelikanem będzie jedynym w tej rundzie, który wrocławianie w roli gospodarza rozegrają w innym dni niż niedziela. Choć pamiętając o częstych zmianach terminów meczów w ostatnim sezonie nie można być niczego pewnym. W spotkaniu z łowiczanami przed wrocławską publicznością zadebiutują Marek i Janusz Gancarczykowie.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.