Czy wrocławskie powietrze paraliżuje piłkarzy? Odeszli ze Śląska i grają jak z nut
fot.: Paweł Kot
Patrząc na to jak grają byli skrzydłowi w nowych klubach, kibice zachodzą w głowę co się takiego wydarzyło, iż gracze, którzy we Wrocławiu najczęściej zawodzili i nie potrafili potwierdzić swoich umiejętności liczbami, po zmianie otoczenia udowadniają, że nie zapomnieli, jak się gra w piłkę. Czy to klimat we Wrocławiu okazał się nad wyraz wymagający?
Powiedzieć, że to niespełnione nadzieje na skrzydłowych we Wrocławiu to żadne odkrycie, natomiast mamy prawo zastanawiać się co sprawia, że niektórzy piłkarze duszą się reprezentując Śląsk, a potrafią odpalić po zmianie otoczenia, i to w niedługim okresie zaraz po odejściu. O kim mowa? Oto statystyki z portalu sofascore.com trzech skrajnych pomocników, których kariera nie załamała się po zmianie otoczenia a każdy z nich gra i notuje lepsze liczny niż podczas pobytu w Polsce.
Mateusz Żukowski
Grając na Dolnym Śląsku w barwach klubu założonego w 1947 roku, urodzony w Lęborku nominalny napastnik strzelił łącznie tylko 3 gole i zanotował 6 ostatnich podań w 63 oficjalnych spotkaniach, gdzie tylko raz zagrał na poziomie pierwszej ligi. Na pewno nie można odmówić temu graczowi aktywności, szybkości i znacznej dynamiki, którą niejednokrotnie się wyróżniał przywdziewając trykot Śląska, natomiast koniec końców, nie dowoził liczb, irytował swoją nieskutecznością oraz złymi wyborami. Oczywiście dobrze wiemy, że Mateusz nie grał cały czas na jednej pozycji, gdyż za czasów Jacka Magiery, występował łącznie na trzech pozycjach, jako prawy obrońca, prawy pomocnik oraz napastnik. Po przejściu do 2 Bundesligi piłkarz ewidentnie odżył i zaczął to udowadniać wzbudzając niemałą sensację wśród sympatyków piłki nożnej. Tak skuteczny do tej pory jeszcze nie był, zresztą zobaczcie sami jego statystyki.
Mateusz Żukowski scored two more goals in FC Magdeburg 3-1 win vs Preußen Münster.
— Scouting Polska (@ScoutingPolska) 22 marca 2026
Żukowski now has 13 goals in 15 matches this season! Incredible season for him. pic.twitter.com/FjUvCB7MPj
Arnau Ortiz
Hiszpański pomocnik w Śląsku miał przebłyski dobrej gry, ale co z tego, skoro najczęściej rozczarowywał, a jego nonszalancja w ataku zaczynała irytować najbardziej zagorzałych sympatyków klubu ze stolicy Dolnego Śląska. Możemy tylko gdybać jakie liczby notowałby zawodnik na pierwszym poziomie rozgrywkowym w Polsce, ale ten odmówił dalszej gry w zielonej koszulce, gdyż urodzony w Figueres zawodnik został skuszony powrotem do ojczyzny by grać pod wodzą znanego na całym świecie, obecnego trenera rezerw Atlético Madryt, Fernando Torresa. Obecnie pod okiem byłego reprezentanta Hiszpanii notuje bardzo dobre liczby, aczkolwiek należy pamiętać, iż jego zespół rywalizuje na co dzień dopiero na trzecim poziomie rozgrywkowym.
𝗥𝗘𝗦𝗨𝗠𝗘𝗡 | #AtléticoMadrileñoAntequera
— Primera Federación (@Primera_RFEF) 29 marca 2026
3-2 | @AtletiAcademia - @AntequeraCF
⚽ Moha Bassele (0-1, 12’)
⚽ @ArnauOrtiz1 (1-1, 64’)
⚽ Juan Aspra (1-2, 75’)
⚽ @ArnauOrtiz1 (2-2, 89’)
⚽ @ArnauOrtiz1 (3-2, 90+16’)#PrimeraFederación | #VersusELearning pic.twitter.com/CgguEo3Byc
Sylvester Jasper
Transfer urodzonego w Londynie pomocnika wywołał wśród kibiców niemałe zdziwienie, gdyż zawodnik był kolejnym z pomysłów dyrektora sportowego Davida Baldy. Przychodzący z Portimonense zawodnik przywitał się pamiętną ruletą w spotkaniu z Cracovią, po której to wykonaniu w środkowej strefie poszła kontra Cracovii i Śląsk stracił bramkę. Pewnie wielu sympatyków Trójkolorowych by o tym incydencie zapomniało, gdyby nie fakt, iż gra bułgarskiego skrzydłowego wywoływała co rusz gwizdy i odgłosy zawodu na trybunach. Sylvester starał się, był aktywny, ale zazwyczaj zawodziła skuteczność, tak jak w ostatniej akcji spotkania z Jagiellonią Białystok, kiedy mógł zdobyć bramkę na wagę trzech punktów lub w Radomiu, gdzie za długo zwlekał z decyzją o strzale a walczący o utrzymanie Wrocławianie, zamiast wygrać, ostatecznie tylko zremisowali z Radomiakiem. W stolicy województwa dolnośląskiego zapewne nikt po Jasperze nie tęskni, natomiast zawodnik przeniósł się do Serbskiej Ligi i tam zaczął grać zdecydowanie skuteczniej.
Bo nie samym Prince Polo i wrotkami kibic żyje 🎶 Mezo - Futbol
— Zdolny Skaut (@ZdolnySkaut) 1 czerwca 2025
Kibice 🗣️ przydałby się w domu taki Desire Doue@SlaskWroclawPl 🗣️ mamy Doue w domu
Doue w domu: pic.twitter.com/SBKCA0r8xo
Silvester Džasper srčano za 0:2! 🔵⚪💪🏼 pic.twitter.com/TK4VP0Xu69
— FK Zelezničar Pančevo (@Zeleznicar1947) 11 sierpnia 2025
PODSUMOWANIE
Tak to już w piłce nożnej bywa, że jeden zawodnik dobrze się czuje w konkretnym zespole a w drugim nie i nie są to przykłady jednostkowe. W tym zestawieniu co prawda nie ma zawodników grających na poziomie Ligi Mistrzów, ale nie można powiedzieć, że brakuje im umiejętności i doświadczenia w grze na zielonej murawie. Widocznie powietrze, klimat lub murawa na Dolnym Śląsku nie sprzyjała im w danym momencie futbolowej kariery, ale po zmianie otoczenia można by rzec, że coś kliknęło. Dlaczego? Każdy z wymienionych graczy podniósł swój poziom, dołożył bramki i asysty, czego skutkiem jest wyraźny wzrost ich wartości rynkowej.
Ofensywne trio @SlaskWroclawPl 🔥 nad tym nawet Simundza nie zapanuje
— Zdolny Skaut (@ZdolnySkaut) 16 maja 2025
🎯 Żukowski
👊 Ortiz
🤙 Jasper
Kompilacja 🎶 gościnnie sędzia (po godzinach MMA) Arys #ŚLĄJAG @OfPolski pic.twitter.com/W9EtHM61ez