D. Sztylka: Fantastyczna sprawa

Prezentujemy poniżej (kolejne) wypowiedzi Dariusza Sztylki, Krzysztofa Wołczka, Roka Elsnera, Łukasza Gikiewicza oraz Przemysława Kaźmierczaka po spotkaniu Wisła - Śląsk.


 

Dariusz Sztylka: W trzeciej lidze trzeba było kopać. Nie obrażając stadionów czy zespołów, pamiętam mecz z Polonią Słubice gdzie przebieraliśmy się na boisku szkolnym, a teraz zdobywamy mistrzostwo Polski. Fantastyczna sprawa. Do tej pory nie dociera to do nas, co zrobiliśmy. To był bardzo ciężki mecz. Wisła podeszła do nas na 100% zdecydowana. Udowodniliśmy całej Polsce, że zasłużylismy na tego mistrza.

Krzysztof Wołczek: Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, że Wisła nie odpuści, tylko będzie walczyła i trzeba przyznać, że bardzo dobrze grała. Oba zespoły miały bardzo dobre sytuacje. Udało się na szczęscie, po raz kolejny, zodbyć gola ze stałego fragmentu gry. Wygraliśmy i dzięki temu zdobyliśmy mistrzostwo. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe spotkanie.

Rok Elsner: Dzisiaj wygraliśmy i to jest najważniejsze. Teraz czas na fiestę. Dziękuję wszystkim, którzy pojawili się na meczu. Czuliśmy się jak u siebie. Fani fantastycznie kibicowali. Widziałem kilka zawodników, którym się aż łezka zakręciła w oku. Moją bramkę decydują mojemu czteromiesięcznemu synkowi. Dowiedzieliśmy się w szatni, że Ruch prowadził. Ale skupialiśmy się ciągle na tym, aby po prostu wygrać ten mecz.

Łukasz Gikiewicz: Po to się chyba chodzi na treningi aby zagrać taki mecz. Wiem, że Legia będzie narzekała, ale to mieliśmy wszystko dzisiaj w sowich rękach i to wykorzystaliśmy. Trener powiedział, że graliśmy w połowie średnio, mieliśmy cztery sytuacje i powinniśmy, którąś z nic wykorzystać. Dodał, że jak zagramy podobnie to ten mecz wygramy. Chyba mam jakąś kość złamaną, wszystko mnie boli. Jeszcze raz dodam, że po to się trenuje aby zostać mistrzem Polski. To był mecz o mistrza, więc powiedzieliśmy sobie w szatni, że przez 90 minut możemy rzygać, przewracać, umierać - ale ten mecz musimy wygrać.

Przemysław Kaźmierczak: Wisła miała swoje sytuacje, ale szczęście nam sprzyjało. Zdobyliśmy najwięcej bramek i punktów w lidze i zasłużyliśmy na mistrzosto Polski. Każdy to oglądął mecz, widział, że wiślacy podeszli do meczu bardzo profesjonalnie. Ale my zrobiliśmy to samo. Trybuny udowodniły, że przyjaźń Śląska i Wisły jest bardzo duża.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.