Damian Jaroszewski - kiedyś w Śląsku, dziś w Górniku
W meczu kontrolnym Śląska ME z Górnikiem Wałbrzych bramki rywali WKS-u strzegł Damian Jaroszewski, golkiper który kilka lat temu reprezentował barwy wrocławskiej drużyny. Zachęcamy do lektury wywiadu z bramkarzem.Ile to już czasu minęło od momentu gdy opuściłeś Śląsk?
- To już sześć lat. Trener Kowalski ściągnął mnie wtedy do Lechii Zielona Góra gdzie byłem trzy lata, a potem wróciłem do Wałbrzycha.
Czemu nie udało się podbić Oporowskiej?
- Ciężko powiedzieć czemu tak wyszło. Czasu się nie cofnie, było jak było.
Klub teraz trochę inaczej wygląda, niż za twoich czasów.
- Na pewno, były zupełnie inne czasy. Z pewnością jakby porównać organizacyjnie to co było w trzeciej, czy drugiej lidze, z tym co jest teraz, to jak niebo a ziemia.
Gdy byłeś zawodnikiem WKS-u, to byłeś mocno zorientowany w sprawach kibicowskich. Dalej te tematy są ci bliskie?
- Rzeczywiście tak było, ale teraz już jak człowiek ma rodzinę i nieco więcej lat, to trochę inaczej się do tego odchodzi. Inaczej na to spogląda się z perspektywy czasu.
Rozmawiamy przy okazji meczu sparingowego Górnika z młodym Śląskiem. Co powiesz o młodych graczach WKS-u?
-Widać, że to utalentowani zawodnicy. Trochę nas zaskoczyli w pierwszej połowie szybkością rozgrywania piłki i precyzyjnymi podaniami. Trener Becella mądrze prowadzi drużynę. Nam trochę przeszkadzała gra pod wiat, a teraz gramy z wiatrem i jest znacznie lepiej. Jest w Śląsku paru chłopaków, z których mogą wyrosnąć dobrzy zawodnicy.
Brazylijczyk Alexandre zmusił Cię do kapitulacji. Dało się coś zrobić więcej?
-Jakby się dało, to by się zrobiło (śmiech). Dobrze się zachował, przepchnął obrońców wyszedł sam na sam, złamał do środka i pozostało mu jedynie strzelenie do pustej bramki.
Mecz rozgrywany jest w Bielawie, gdzie powstało bardzo ładne boisko ze sztuczną nawierzchnią. A jak wygląda infrastruktura w Wałbrzychu?
-Teraz mamy wielki plac budowy, wszystko dzięki Euro2012. We Wrocławiu powstaje nowy stadion, a w Wałbrzychu trwa modernizacja. Oby plany udało się zrealizować. Co do Bielawy, to fajnie to wygląda. Ktoś mądry z władz miejskich zainwestował środki i teraz sporo drużyn tu przyjeżdża. Dzięki temu Dzierżoniów został trochę zdetronizowany, jako centrum zimowych sparingów.
To dla was ostatni sprawdzian przed startem ligi?
-To się okaże. Teoretycznie za tydzień mamy grać z Czarnymi Żagań, ale w tej chwili boisko w Wałbrzychu jest mocno zmrożone i raczej nie nadaje się do gry. Z drugiej strony prognozy meteorologiczne są optymistyczne, więc zobaczymy.
