Decyzja w środę?

W środę ma dojść do spotkania władz klubu z przedstawicielami gminy Wrocław. Głównym przedmiotem rozmów będzie obecna sytuacja w klubie. Za 2 tygodnie na sesji Rady Miejskiej dojdzie do głosowania nad przejęciem pakietu kontrolnego akcji przez miasto, dlatego też ważne decyzje takie jak np. zwolnienie, czy zatrudnienie trenera musi zostać skonsultowane z włodarzami miasta. Władze Wrocławia mają swoje koncepcje prowadzenia klubu, od dawna wiadomo, że miasto chciałoby powrotu do WKS-u Ryszarda Tarasiewicza. Jednak może to ewentualnie nastąpić dopiero w czerwcu, a problemem może być znalezienie szkoleniowca tylko na 2 miesiące, który poprowadziłby Śląsk do końca sezonu. W dodatku na Oporowskiej potrzebny jest człowiek będący w stanie szybko zbudować drużynę, która zacznie wygrywać, bo od strefy spadkowej WKS dzielą tylko 3 punkty! Sytuacja jest trudna – z jednej strony zmiana szkoleniowca wydaje się być wskazana, jednak z drugiej strony problemem jest znalezienie posiadającego odpowiednie kwalifikacje, a przede wszystkim chętnego do pracy, następcy. Czy też może włodarze miasta zdecydują się na powierzenie zespołu trenerowi, któremu zagwarantują pracę także w przyszłym sezonie? A może zespół Śląska wreszcie „zaskoczy” - wygra z Ruchem i Stalą, zacznie piąć się w górę tabeli i wytrąci argumenty wszystkim krytykom trenera Żurka? Na łamach „S. Polskiego G. Wrocławskiej” prezes Piotr Mazur stwierdził, że Żurek jako jeden z nielicznych latem, po dymisji Lubosa Kubika, był gotów podjąć się wyzwania pracy ze Śląskiem i prowadząc zespół twardą ręką skończył się problem niezbyt sportowego trybu życia niektórych zawodników. Szkoleniowca rozlicza się jednak z wyników, a te niestety na razie nie bronią Żurka...

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.